Saduceusze i mity

Odpowiedzi > Kategoria: Wiara > Saduceusze i mity
Witaj Józefie Zapytano 2 lata temu

Ich umysły skłoniły ich do nieprzyjmowania instrukcji mędrców i do odrzucenia Toszaw'a do pewnego stopnia [niezbyt dobrze zorientowani w tym, co dokładnie tam było] 
Czy zasada, która ich kierowała, nie jest zasadą, która prowadzi ciebie? 
Czy instrukcje faryzeuszy dotyczące saduceuszów są rzeczywiście kolejnym błędem mędrca dla twojego zrozumienia?
I dlaczego zostałeś zgwałcony w Talmudzie [z jakiegoś powodu, którego do tej pory nie mogłem wytrzymać] 
Dlaczego zdrowy rozsądek podpowiada nam, że nie ma problemu z włączeniem klimatyzacji w sobotę, czy zagotowaniem wody na kawę? 
Wykrzywiając się przed Talmudem i arbitrami, czuję swoisty „wir” w tym, co jest tak, a co nie i co jest przyczyną różnicy
Mam nadzieję, że się wytłumaczyłem, bo jestem naprawdę zawstydzony tym, na co byłem narażony w twoich artykułach

zostaw komentarz

1 odpowiedzi
mikyab Personel Odpowiedział 2 lata temu

Jeśli zasada, która nimi kierowała, była tym, co kieruje mną, to jestem Saduceuszem i Beitusi. Jeśli masz konkretne pytanie, sformułuj je tutaj i omów je szczegółowo.

Witaj Józefie Odpowiedź 2 lat temu

nie powiedziałem, że jesteś saduceuszem,
1. Powiedziałem, że do dziś wydaje mi się, że takim podejściem jest podejście saduceuszy, brak akceptacji opinii/praw/autorytetów przekazywanych z pokolenia na pokolenie przez moralistów Tory bez żadnego dowodu [ coś w rodzaju tego, co Hillel powiedział Gerowi, który chciał studiować magię]
2. Wydaje mi się, że jesteś ortodoksyjny w sensie halachicznym i tak dalej

A jak możemy ciąć ostrym nożem, co przyjąć w tradycji, a czego nie

Krótko mówiąc, sposób, w jaki odcinasz pierwszy autorytet w tekście masoreckim, tak że saduceusze odcinają faryzeuszy w tekście masoreckim
A skąd wiemy, że faryzeusze mieli rację?
Czy mamy dowód na sprawiedliwość faryzeuszy, czy po prostu gramy?

ק Odpowiedź 2 lat temu

Kamilta Debdihuta powinna edytować Twój wpis w Wikipedii i twierdzić, że potwierdzasz, że możesz być Saduceuszem i Beitusim.
AP, który w tym czasie kłócił się z pewnym rabinem w sprawie rabina Szlity i myślę, że przekonywał mnie, że dopóki mówisz, że nie ma autorytetu w sprawach myśli dla linii pokoleń, to nawet jeśli dotarłeś do wszystkich sam trzynaście zasad nic w tym nie ma. Bo znaczna część idei trzynastu zasad to tradycja. I zrozum, że inni są nie mniej inteligentni ode mnie…

Witaj Józefie Odpowiedź 2 lat temu

W ogóle nie dyskutuję ani o tradycji, ani o rabinie, nie jestem zajęta wydawaniem ocen, jestem zajęta definicjami
Staram się zrozumieć różnicę [jeśli istnieje] między jego podejściem a podejściem saduceuszy [do niedostatku informacji, które w ogóle mam na ich temat]
Czy coś staje się prawdą i częścią przekazywania Tory przez pokolenia wśród moralistów Tory [i nie mamy tu do czynienia z faktami naukowymi oczywiście] zobowiązujące mnie, czy nie, czy istnieje taki „formalny” autorytet stworzony przez moraliści Tory przez pokolenia,
Zastanawiam się, jak właściwie mogę zaakceptować nawet spisaną Torę, skoro została ona przekazana również przez tych, których nie akceptuję ich autorytetu.”

mikyab Personel Odpowiedź 2 lat temu

Nie powiedziałem, że powiedziałeś, że jestem saduceuszem. Powiedziałem, że debata na temat tego, czy jestem saduceuszem, czy nie, nie jest dla mnie ważna. Pytanie brzmi, co jest słuszne, a nie na co zasługuje tytuł.
To, co jest dostarczane w przesłaniu z Synaju lub kwalifikowanej instytucji (Sanhedryn), jest ważne, a wszystko inne, nawet jeśli jest dostarczane w tradycji, jest nieważne. Bardzo prosta. Nie zawsze jest proste, co przyszło z Synaju lub wykwalifikowanej instytucji, a co nie, ale jest to dyskusja, którą należy prowadzić w każdej sprawie na podstawie własnych meritum.
Rzeczywiście, nie ma autorytetu dla tego, co zostało stworzone na mocy tradycji pokoleń. Zdecydowanie nie. Ma pewną wagę i istnieją przepisy celne. Otóż ​​to. Tylko Bóg lub wykwalifikowana instytucja ma władzę. Swoją drogą to nie jest moja nowość. Jest to zasada uzgodniona przez większość arbitrów. Ale czasami mają tendencję do ignorowania tego.

Ty i K. (a także cytowany przez niego rabin) po prostu nie rozumiecie mojego twierdzenia. Twierdzę, że konceptualnie nie ma autorytetu w sprawach faktycznych. Co do faktów, i nie ma znaczenia, czy naukowe czy nie (nawet przyjście Mesjasza czy prywatna opatrzność jest faktem), to można mnie przekonać, że to jest prawda, a nie przypisywać mi udowodnionego autorytetu. Bo gdybym nie był przekonany, po co mi mówić, że takie stanowisko jest herezją?! Otóż ​​to. Bardzo proste i jasne, a każdy, kto się z tym nie zgadza, jest po prostu zdezorientowany.

Witaj Józefie Odpowiedź 2 lat temu

Wydaje mi się, że całkiem to zrozumiałem, więc zapytałem
Wyjaśnię bardziej szczegółowo, w jaki sposób przed tobą jest choć jedna statystyka, którą otrzymujesz jako poprawną? Na przykład kolejność modlitw
Czy nie polegasz na tych, którzy nie mają władzy?

Michi Odpowiedź 2 lat temu

Mówiłem o faktach. Tu jest dialog głuchych

Witaj Józefie Odpowiedź 2 lat temu

Kiedy mówisz o faktach, czy masz na myśli dowody?
Oznacza to, że akceptujesz to, co jest dane jako świadectwo, ale nie akceptujesz tego, co jest dane jako „samoopinie”?
I tak to zrozumiałem

I tu się wstydzę

Wszystkie kazania mędrców z wersetów nie są świadectwem, ale „samoopinią”, rzekomo

A jeśli mówi się, że Chazal jest autorytetem, to jest Manlan, czy nie jest to samoocena moralistów Tory od tamtego czasu do dziś?

mikyab Personel Odpowiedź 2 lat temu

Proponuję zakończyć tutaj. Utrudniasz to, gdy nie wiesz, o co w tym wszystkim chodzi.
Jeśli jest coś konkretnego, co napisałem, a wydaje Ci się, że nie rozumiesz, napisz to wyraźnie (wraz ze źródłem), a będziemy mogli dyskutować. Proszę bez ogólnych stwierdzeń o mojej metodzie, że jest oczywiste, że jej nie znasz.

zostaw komentarz