Czy w Halachy należy upamiętnić post na pamiątkę Holokaustu? (Kolumna 4)

”ד

Co roku pojawia się pytanie, dlaczego mędrcy nie wyznaczają dnia postu ani dnia pamięci ku pamięci Holokaustu. Jeśli pościli na pamiątkę morderstwa Gedaliasza Ben Achikama lub wyrwania murów podczas oblężenia Jerozolimy, to prawdopodobnie taki dzień powinien być ustawiony na pamiątkę Holokaustu, który był co najmniej tak niezwykły i katastrofalny, a dla nas o wiele bardziej aktualne i wzruszające. Odpowiedzi zwykle obracają się wokół kwestii władzy i władzy halachicznej. Niektórzy trzymają się faktu, że nie mamy wykwalifikowanej instytucji (Sanhedryn), która mogłaby ustalić wiążący dzień dla Klalu Israel. Inni przypisują to naszej małości (upadkowi dobrze zapamiętanych pokoleń). Te wymówki brzmią w najlepszym razie słabo. Jeśli można ustanowić Purim Frankfurt lub Casablanca i jeśli można zakazać roślin strączkowych, smartfonów lub telewizorów, to prawdopodobnie istnieje autorytet i jest wystarczająca siła halachiczna, aby w razie potrzeby tworzyć nowe przepisy.

Wielu postrzega to jako halachiczną Yvonne i myślę, że jest w tym sporo sprawiedliwości. Rzeczywiście istnieje tu niechęć do nowych, aby nie naruszyć definicji. Strach przed reformami czy syjonizmem (w kolejnym etapie zaczną obchodzić Dzień Niepodległości w Izraelu). Ale chcę tu przedstawić szerokie i inne spojrzenie na to pytanie.

Poszedłem na imperializm

Zasadniczym elementem edukacji religijnej nas wszystkich jest całość halachy. Ma objąć wszystko, cała ziemia jest uhonorowana i jest pusta działka. Wszystko, a w szczególności rzeczy wartościowe, mają przejść przez halachiczny reaktor testowy i również do niego należeć. Drugą stroną medalu jest to, że nie może istnieć cenne wartości lub czyny, które nie wchodzą w halachę i nie stanowią jej części.

Na przykład wielu szuka społeczno-ekonomicznego stwierdzenia halachy. Czy halacha jest socjaldemokratyczna, kapitalistyczna (wskazówka: to najbliższa odpowiedź) czy komunistyczna? Morning News publikuje artykuł, który z pasją twierdzi, jak socjalistyczna jest halacha, opowiadając się za sprawiedliwością dystrybucyjną, kapitalistyczną, komunistyczną i tym podobnymi.

Powszechnym założeniem dla wszystkich tych stanowisk jest to, że halacha jest z pewnością czymś z nich wszystkich. Chciałbym tutaj zaprzeczyć temu powszechnemu założeniu i zrobić to na dwóch poziomach: Nie sądzę, aby z halachy można było wydobyć jednoznaczne stwierdzenie w tych i podobnych kwestiach. B. Nie ma też takiej potrzeby. Nie ma powodu, aby Halacha miała takie oświadczenie. Spróbuję teraz rozwinąć nieco więcej.

A. Czy halacha ma jasną deklarację ideologiczną?

Halacha to zbiór wielu powiedzeń, które ewoluowały przez pokolenia, w wielu miejscach, w różnych okolicznościach i przez różnych ludzi. Nie zawsze ma spójność na płaszczyźnie metahalachicznej. Jako zapożyczony przykład weźmiemy orzeczenia Majmonidesa na temat kazań. Nawet zakładając, że mają konsystencję halachiczną, prawdopodobnie nie zachowują konsystencji metahalachicznej. Jak dobrze wiadomo, istnieje spór między bejt ha-midraszem rabina Akiwy i rabina Izmaela co do sposobu, w jaki należy domagać się Tory (dla Rish – ogólna i prywatna oraz dla RA – liczba mnoga i mniejszość. Zobacz Szawuot XNUMXa i paralele ). Istnieje kilka kwestii, które wnoszą różne halachiczne implikacje do tej metahalachicznej kontrowersji. W niektórych z tych kwestii Majmonides rządzi halachą i jak już w innym miejscu wykazałem, okazuje się, że czasem rządzi jako opinia halachiczna, która opiera się na kazaniu ogólnym i prywatnym, a czasem rządzi jako opinia oparta na pluralizmie i mniejszościach. Nie zachowuje metahalachicznej konsystencji.

Myślę, że halacha w ogóle może mieć konsystencję halachiczną (i to też jest moim zdaniem nieco przesadzone), ale nie wydaje się mieć konsystencji metahalachicznej czy ideologicznej, tj. wyraża uporządkowaną, komunistyczną, kapitalistyczną czy inną. podtemat społeczno-gospodarczy. Różne źródła prowadzą nas do różnych wniosków, nie wszystkie są wiążące, nie wszystkie mają zastosowanie w każdej sytuacji, dla wielu są różne interpretacje, więc nie można z nich wywnioskować uporządkowanej miszny. Czasami nie jest nawet możliwe wydanie wyraźnego orzeczenia halachicznego, ale z pewnością nie ma to znaczenia uporządkowana meta halachiczna.

Ważne jest, aby zrozumieć, że problemem nie jest złożoność, wielość źródeł ani jakakolwiek inna trudność w robieniu tego. Twierdzę, że prawdopodobnie nie ma czegoś takiego jak subwoofer. Każdy, kto wyciąga taką misznę z halachy moim zdaniem ma urojenia, a przynajmniej angażuje się w kontrowersyjną twórczość interpretacyjną. Jako wskazówkę, nie sądzę, abym znał którykolwiek z tych, którzy zajmują się tymi kwestiami, którzy fundamentalnie zmienili swoje stanowisko ideologiczne po przestudiowaniu halachy (z wyjątkiem być może konkretnej sytuacji, co do której uważają, że jest jasne stwierdzenie halachy). Taka dyskusja nigdy nie jest wyznaczaniem celów po wystrzeleniu strzały. Kto jest socjalistą, znajdzie swój socjalizm w Torze i to samo dotyczy kapitalisty czy jakiegokolwiek innego podwładnego społeczno-gospodarczego. Rodzi to silne podejrzenie o nieuczciwość intelektualną. Ludzie zakładają, że teoretycznie musi istnieć pozycja społeczno-ekonomiczna, znajdują ją w sobie, a następnie zaczynają ćwiczyć nieprzekonującą kreatywność interpretacyjną, wybiórcze cytaty z wybiórczych źródeł i tym podobne, aby wydobyć coś solidnego z tego anarchicznego zamętu.

Na marginesie moich słów dodam jeszcze jedno pytanie: Przypuśćmy, że rzeczywiście udało mi się wydobyć z halachy uporządkowany ideologiczno-społeczno-gospodarczy podział, czy to mnie zobowiązuje? Fakt, że pewne prawa leżą u podstaw pewnej koncepcji społeczno-gospodarczej, niekoniecznie zobowiązuje mnie do jej przyjęcia. Mogę zaangażować się i stosować te prawa (jeśli rzeczywiście są wiążące) bez przyjmowania podstawowej koncepcji. Wynika z tego, że jeśli ta koncepcja zawiera dodatkowe wnioski, które nie zostały określone w halacha jako wiążące – nie czuję się do nich zobowiązany. Co najwyżej mogę powiedzieć, że ja też mam niekonsekwencję metahalachiczną. Już pokazałem, że jestem w dobrym towarzystwie w tej sprawie, nie?

Wydaje mi się, że nawet jeśli halacha ma wolę w tych dziedzinach, najuczciwsze stwierdzenie, jakie mogę o tym powiedzieć, jest takie, że halacha wymaga od nas zachowania zdrowego rozsądku i działania w przyzwoity i logiczny sposób. Odtąd każdy sam będzie decydował, co ma sens, a co ma sens i formułuje własną percepcję społeczno-gospodarczą. Ta percepcja jest wolą Tory i Halachy z niej. Ale jest to oczywiście tylko na pierwszym poziomie, o ile założymy, że teoria rzeczywiście ma nasze pragnienie w takich obszarach. Przejdziemy teraz do drugiego poziomu.

B. Czy w teorii powinno być jasne stanowisko ideologiczne?

Teraz musimy zadać sobie pytanie, po co w ogóle zakładać, że w tych kwestiach powinno istnieć ideologiczne stanowisko w tych kwestiach? Nie rozumiem tego halachicznego imperializmu i według mojego osądu nie trzyma się on wody. Takiej pozycji nie ma i nie powinno być. Nie tylko dlatego, że halacha akurat nie zajmuje się tymi pytaniami, albo dlatego, że trudno jest z niej wydobyć stanowisko z powodu różnych trudności (tamże), ale może dlatego, że (= kolektyw halachiczny?!) również wybrała (być może nieświadomie ) nie angażować się w nie i nie decydować o nich. Nie postrzega ich jako jego osobowości i dlatego pozostawia je poza swoim królestwem.

Chciałbym tu zaproponować tezę alternatywną do przyjętej. Wszyscy jesteśmy ludźmi, a częścią grupy ludzi są Żydzi. Żyd jest przede wszystkim osobą, a potem Żydem, jak powiedział Moharram Tzitzaro Zatzokal: „Nic co ludzkie nie jest mi obce” (tamże, tamże). Równolegle z takim podziałem na te dwa piętra możliwy jest również podział świata wartości (żydowskiego!?) na dwie kondygnacje: 1. Piętro uniwersalne, które zawiera z jednej strony wartości uniwersalne, z drugiej zaś wartości indywidualne. inny. 2. Szczególna halachiczna podłoga dla Żydów.

Piętro zawiera walory, których w Halacha nie trzeba uwzględniać. Niektóre dlatego, że wiążą wszystko na świecie, a nie tylko (uniwersalnych) Żydów, a inne dlatego, że ich istnienie musi odbywać się dobrowolnie i indywidualnie, a nie w taki sam sposób wiążący dla nas wszystkich, jak jest to wymagane w sferze halachicznej.

Żart znany jest z nazwiska rabina z Ponivez, który w każde Święto Niepodległości zawiesił flagę na dachu jesziwy Ponivez w Bnei Brak i również nie wypowiadał apelu, ale nie wypowiadał pochwał. Kiedy Bóg powiedział o tym, że jest syjonistą jak Ben-Gurion, Ben-Gurion nie wypowiadał pochwał ani nie błagał. Wielu ultra-ortodoksów, których słyszałem, jest bardzo rozbawionych tym żartem kosztem głupich i nikczemnych syjonistów, ale nie sądzę, żeby zagłębili się w jego sens. Intencją rabina było powiedzenie, że jest świeckim syjonistą, podobnie jak Ben-Gurion. Jego syjonizm nie jest wartością religijną, lecz narodową i jako taki jest mu oddany nawet bez wchodzenia w halachę. Święto Niepodległości jest świeckim świętem narodowym obchodzonym przez rabina Poniveza i nie był zainteresowany nadaniem mu religijnego charakteru i umocowaniem go w przepisach halachicznych.

Powrót do Dnia Pamięci o Holokauście

Dzisiaj naród izraelski pamięta Holokaust na różne sposoby, z których niektóre są zapisane w prawie iw ogólnej praktyce społecznej, a niektóre są indywidualne. Takie sposoby wydają mi się całkowicie zadowalające i nie znajduję potrzeby ani powodu, aby zakotwiczać je w halachicznych przepisach, nawet jeśli dzisiaj istniał kompetentny organ, który mógłby to zrobić. Należą one do pierwszego piętra dwóch opisanych powyżej i nie ma powodu, aby przenosić je na drugie. Dzień Pamięci o Holokauście to święto narodowe, które nie ma charakteru religijnego i nie ma w tym nic złego. Nie traci na wartości i nie jest prawdą, że wszystko, co wartościowe, musi być włączone w ramy halachiczne, a nawet religijne.

W ten sam sposób w Dzień Niepodległości z pewnością odmawiam chwałę Bogu i wielbię Boga, ale nie postrzegam tego jako dnia o znaczeniu religijnym i na pewno nie halachicznym. Jego znaczenie jest narodowe i ja jako świecki syjonista (jak rabin Ponivez i Ben-Gurion) przyłączam się do niego tylko na tej podstawie. Nie mówię o Hillelu, ponieważ Naczelny Rabinat orzekł, że należy mówić o Hillelu, i to nie tylko z powodu moich dobrze znanych relacji z tą instytucją. Odmawiam pochwały, ponieważ uważam, że jest to słuszne i dobre. W ten sposób jako osoba religijna wyrażam swoje narodowe stanowisko.

Więc co było w przeszłości?

W przeszłości rzeczywiście zakotwiczali każdą wartość i każdy obowiązek wartości w halacha. Mędrcy i dwór to ci, którzy wyznaczają dni postu i radości oraz nasze czasy. Ale myślę, że to efekt sztucznej sytuacji, w której nie ma króla w Izraelu. Autor kazań rabina mówi o dwóch równoległych systemach władzy, królu i dworze. Z jakiegoś powodu w źródłach Mędrców prawie nie ma śladu systemu króla. Trybunał na czas naprawia drogi (sub-MOC), czyli było to Ministerstwo Transportu. Zmieniają przepisy i ustalają procedury, zasady głosowania w gminie określa halacha i pojawiają się w Szulchan Aruch. Oczywiście potrzebują też zgody ważnej osoby (= arbitra). Myślę jednak, że wynika to z faktu, że Toshba'ap powstało w czasie, gdy w Izraelu nie było króla, a władza świecko-narodowego rządu przeszła z króla na wielką BID. Dlatego też przewodniczący Sanhedrynu byli potomkami rodu Dawida, ponieważ de facto służyli jako królowie. Odtąd do dziś przyzwyczailiśmy się, że nie ma świeckiego wymiaru narodowego i wszystko należy do arbitrów i sądu oraz do naszego wymiaru religijnego i halachicznego. Zamiast króla determinującego nasze postępowanie poza halachą, BD bije i karze niesprawiedliwie. Ten autorytet BID jest odzwierciedleniem władzy króla w pierwotnym rządzie.

W ramach tego samego przyzwyczailiśmy się do tego, że wszystko było Torą i wszystko poszło. Że nie ma zwykłego ludzkiego życia, a już na pewno nie ma wartości poza halachą. Że wszystko powinno być prowadzone i ustalane przez arbitrów i rabinów. Ale dzisiaj jest szansa na powrót do rutyny. Naród Izraela ma świecki wymiar narodowy w BH (BH nie mówi o sekularyzmie, ale o powrocie świeckiego wymiaru naszego życia. Niektórzy nazwali to naszym powrotem na etap historii). Nie ma powodu, aby dalej trzymać się formatu, do którego przywykliśmy ze względu na różne patologie historyczne.

Podsumowując, wbrew panującym intuicjom, wygnanie nie tylko zawęziło pole halachy (choć pod pewnymi względami tak się też działo), ale także rozszerzyło je poza właściwą naukę w innych dziedzinach. Należy powrócić do rutyny i nie przejmować się histerycznie statusem halachy przez imperialistyczne odwoływanie się do niej i jej sfer oraz pozwolić jej zawładnąć wszystkimi przestrzeniami naszego życia. Parafrazując naszych chrześcijańskich kuzynów, nie idźmy do piekła: daj prawu to, co ma, a królowi (lub człowiekowi) to, co on ma.

18 Myśli na temat „Czy w Halacha powinien odbyć się post na pamiątkę Holokaustu? (Kolumna 4) ”

  1. Redaktor naczelny

    Józef L.:
    Czy nie sądzisz, że chociaż w Halacha nie można znaleźć uporządkowanej miszny, tak jak kształtowała się ona przez pokolenia, to można ją znaleźć przynajmniej w warstwie spisanej Tory? Widziałem w twojej książce, że Bóg gra w kości, że mówisz, że Biblia nie dotyczy wartości moralnych, ale religijnych. Oznacza to, że według Twoich słów (w moim najlepszym rozumieniu) cały judaizm, Tora pisana i Tora ustna należą do warstwy, która wyłania się z normatywnego życia człowieka i należy do kategorii „religii”. I pytam, co to za kategoria „religia”, co to znaczy? Po prostu coś arbitralnego bez żadnej logiki dla osoby, która to utrzymuje? I że każdy, kto uważa, że ​​micwy mają sens, nie oznacza, że ​​należy je umieszczać na poziomie normatywnym i odnoszącym się do człowieka/społeczeństwa/człowieczeństwa? I że na przykład nie da się wywnioskować z micwy zasad ekonomicznych szemitów, tak jak zrobił to Jabotinsky?

    Wydaje się, że przedstawiony tutaj ruch powinien być kontynuowany o krok dalej. Dla mnie wygnanie nie tylko stworzyło imperializm religii, ale ogólnie stworzyło kategorię religii, warstwę nieobecną w Biblii. Przykazania zostały wydane dla dobra narodowego przede wszystkim „pomiędzy ziemią”. Myślę, że posty, które teraz prowadzimy, również muszą być traktowane dokładnie tak, jak mówicie o traktowaniu dzisiejszego Dnia Holokaustu, na szczeblu krajowym.

    Bardzo chciałbym za twoje odniesienie.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Josefa Szaloma.
    Myślę, że przede wszystkim faktów nie znajdę. Podejmowane próby są naprawdę nieprzekonujące. Ważne jest, aby nie ignorować rzeczywistości i nie podporządkowywać jej naszym pragnieniom (nawet jeśli wartościowym i dobrym). Myślę, że nawet w spisanej Torze jest ona dość amorficzna. Oczywiście uniwersalne wartości, z którymi wszyscy się zgadzają, znajdziesz wszędzie. Ale moim zdaniem studiowanie Tory czy Halachy nie zmienia niczego w wyobrażeniach, które sam sobie sformułowałeś (i moim zdaniem jest to również fakt, że ludzie znajdują to, czego chcą).
    Zgadzam się, że u Mędrców nie było rozróżnienia między moralnością a religią, a być może także u Riszonim. W pewnym sensie wygnanie stworzyło to rozróżnienie (i ogólnie historia halachy jest tworzeniem rozróżnień, których nie było wcześniej. Finał formułuje pojęcia, których nie ma w misznie i tak dalej). Ale moim zdaniem jest to wyraz, że świat się rozwija (a nie cofa). Teraz rozumiemy, że istnieją dwa rodzaje wartości, które wielu naszych mistrzów zidentyfikowało między sobą. Przejawem tego (co pomaga nam rozeznać to, czego nie zauważyli) jest to, że widzimy dzisiaj, że można być moralnym nawet bez zaangażowania religijnego. Dlaczego więc sądzić, że zaangażowanie religijne ma służyć celom religijnym? Według tego poglądu jest on dziś zbędny.
    Jeśli chodzi o interpretację celów religijnych, zakładasz, że nie ma wartości poza wartościami moralności. Jest to założenie, dla którego nie widzę podstawy, a już na pewno nie patrząc na Torę i Halachę. Wydaje mi się, że dla bardzo znacznej części rzeczy nie można znaleźć racjonalizacji moralnej. Dlaczego więc zakładać, że każdy jest przeznaczony dla moralności? Moim zdaniem znów jest lgnięcie do pragnień serca i lekceważenie faktów.
    —————————————————————————————
    Józef L.:
    1. Jest jasne, że alibi studium biblijnego, jeśli Biblia to tylko różne warstwy reprezentujące różne szkoły i światopoglądy, nie ma o czym mówić. Ale jeśli przyjmiemy objawiający się wymiar Biblii, rzeczywiście, moim zdaniem, pewne stanowisko można sformułować lub udoskonalić w świetle studium wersetów. Na przykład stosunek Biblii do rodziny królewskiej jest kwestią, którą, jak sądzę, z pewnością można przedyskutować poprzez trudną analizę interpretacyjną. Na przykład, myślę, że Majmonides, który widział na procesie króla list nominacyjny króla w Izraelu, zignorował proste znaczenie całego rozdziału. Możemy nie być w stanie przekonać drugiej osoby, która jest pewna jego stanowiska (ponieważ prawdopodobnie nie przekonamy Dawkinsa), ale z pewnością uważam, że studium biblijne może doprowadzić do nowych spostrzeżeń w wielu kwestiach. Ogólnie uważam, że nie powinno być sprzeczności między ludzką moralnością a tym, co jest napisane w Torze, gdy Abraham wołał w obliczu zniszczenia Sodomy. Dlatego uważam, że rzeczywiście sama Biblia nie wystarczy do stworzenia koncepcji moralnej od podstaw, ale pomaga.

    2. Nie rozumiem, jak fakt, że można być moralnym bez zaangażowania religijnego, wskazuje na dwie kategorie. Nie twierdzę, że tylko religijni są moralni, ale z pewnością cel micw należy do tej samej kategorii. Fakt, że nie zawsze można zrozumieć smak micw, nie wymaga przyjęcia kategorii „religijnej”. Niekiedy brakuje nam kontekstu historycznego, aby zrozumieć, na czym polega imperatyw, ale to nie znaczy, że nie ma racji moralnej. Zwłaszcza, że ​​nie podałeś mi jeszcze pozytywnej definicji „wartości religijnej”. W tym miejscu nie mogę założyć, że istnieje kategoria „religijna”, że nie wiem, co ma oznaczać „dopełnianie dziur”.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    1. Nie powinno być sprzeczności, ale pytanie brzmi, czy istnieje możliwość odnowienia. Czy ktoś może odkryć studium Biblii, które jest dla niego nie do przyjęcia i zmienić sposób postrzegania po jego studiowaniu. Myślę, że tak się nie dzieje. Abarbanel, który odrzucił królestwo, znalazł swoje poczęcie w Biblii, a Majmonides, który nie zaprzeczył, znalazł swoje poczęcie. Tak samo jest dzisiaj.
    Oczywiste jest, że każde badanie w dowolnej dziedzinie, w dowolnej książce lub filmie otwiera pytania i może zmienić postrzeganie. Ale zmiana nastąpi w procesie wewnętrznym, a nie na mocy autorytetu Biblii (że skoro znalazłem tam inny wniosek, zmuszam się do zmiany stanowiska w jakiejś sprawie).
    2. Nie mam definicji wartości religijnej. Ale jako przykład podam, że oskarżenie o żonę Cohena, którą usiłowano rozstać z mężem, nie wydaje mi się oskarżeniem z moralnego celu. Jej celem jest zachowanie świętości kapłaństwa. To jest cel religijny i niemoralny. Nawet zakaz jedzenia wieprzowiny nie wydaje mi się zakazem, którego cel jest moralny. Zawsze można powiedzieć, że istnieje cel moralny, którego wszyscy nie rozumiemy. To jest puste stwierdzenie i nie widzę powodu, aby tak sądzić.
    Mój argument był taki, że jeśli cel micw jest moralny, to micwy są zbędne (przynajmniej dzisiaj). Wszakże cel moralny można osiągnąć nawet bez nich (i na to przyniosłem dowody od ludzi moralnych, których nie wiąże halacha). Jaki jest więc sens przestrzegania prawa? Bądź moralny i wystarczający.
    —————————————————————————————
    Józef L.:
    1. Ale dzisiaj mogę przyjść i rozstrzygnąć spór między Majmonidesem a Abarbanelem i stwierdzić, że opinia Majmonidesa wydaje się daleka od prostoty wersetów według narzędzi interpretacyjnych studium biblijnego. Nie oznacza to oczywiście, że automatycznie się narzucam, ale jak nas nauczyłeś (tak jak rozumiem), zgodnie z podejściem syntetycznym nie ma czegoś takiego jak zmiana stanowiska bezpośrednio z argumentów, a jedynie z procesu retorycznego. Myślę więc, że czytanie wersetów z przekonaniem, że jest to tekst autorytatywny, może na koniec procesu przesądzić o zmianie percepcji.

    2. Ponownie nie rozumiem, dlaczego tworzenie kategorii, która nie ma definicji, jest mniej puste niż mój argument, że nie osiągnęliśmy wszystkich korzyści wynikających z przykazań. „Wartość religijna” jak dotąd nic dla mnie nie znaczy, naprawdę wydaje się wypełniać dziury. Jeśli chodzi o pytanie, dlaczego zachowywać micwy, jeśli można być moralnym bez micw. Myślę, że można odpowiedzieć albo, że dzięki micwom można być bardziej moralnym, albo że to właśnie mieli na myśli mędrcy, kiedy mędrcy mówili: „micwy są nieważne na nadchodzącą przyszłość”. Osobiście uważam, że tak naprawdę niektóre micwy wyczerpały swoją historyczną rolę, taką jak niewolnictwo, a niektóre wciąż czekają na ich realizację.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    1. Następnie zdecyduj. Pytanie brzmi, dlaczego nie przekonuje tych, którzy myślą inaczej niż ty? Dlatego sceptycznie podchodzę do umiejętności formułowania wyobrażeń i wartości z Biblii i Halachy. Tobie wydaje się, że jest to Abarbanel, ale jest dla mnie jasne, że to dlatego, że nie jesteś królem. Porozmawiaj z członkami rodziny królewskiej, a zobaczysz, że wysyłają sygnały i stanowią przykład przeciwnego postrzegania (które wbrew temu, co piszesz, moim zdaniem ma swoje miejsce). Ale pytanie króla jest złym przykładem, gdyż Tora wyraźnie do niego nawiązuje. Mówię o niejasnych pytaniach halachicznych i ideologicznych. W tym samym stopniu możesz mi również powiedzieć, że Tora opowiada się za wiarą w B-ga.
    Spokojnie, faktem jest, że nie prowadzi to do zmian w percepcji.

    2. To, że coś nie ma definicji, nie oznacza, że ​​nie ma sensu o tym mówić (i nie jako pozytywiści). Słowa Muharrama R. Piersiga znane są w jego książce Zen and the Art of Motorcycle Maintenance o definicji pojęcia jakości oraz o tym, że (źli) Grecy powalili nas tym, że wszystko musi być zdefiniowane . Jeśli uważasz, że myślę, że dojdziesz do wniosku, że nie wiesz również, jak zdefiniować pojęcie wartości moralnej. Nie można zdefiniować podstawowej koncepcji. Przyniosłem wam przykład wartości religijnej: świętość kapłaństwa, świętość świątyni i tym podobne.
    Dałeś przykład niewolnictwa, ale ułatwiłeś sobie życie. Mówię o większości Tory i Halachy. Nie spełniały swojej roli, ale nigdy nie miały wartości moralnej. Więc po co one są? Mówisz teoretyczne stwierdzenie, że na micwach można być bardziej moralnym. Nie widzę na to żadnych oznak. Nie w badaniu micw i planowanych (większość nie ma nic wspólnego z moralnością), ani w samej obserwacji rzeczywistości. Dlatego moim zdaniem są to co najwyżej rozdzierające serce, a nie trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość.

  2. Redaktor naczelny

    Sosna:
    Zgodnie z moją najlepszą wiedzą, ustanowienie państwa postrzegasz jako wydarzenie naturalne (bez interwencji Boga). Jeśli tak, jaka jest chwała Bogu w tym kontekście?
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Rzeczywiście, rozumiem, że dzisiaj nie ma już zaangażowania Boga w historię, nie tylko w tworzenie państwa (a nawet jeśli nie, to nie wiem, gdzie i kiedy to się dzieje). Dlatego, gdy dzieje się coś szczęśliwego (= „cud”?) to tylko okazja, by odmówić pochwały jako wyznanie stworzenia świata i mojego stworzenia.

  3. Redaktor naczelny

    Szymon:
    Nie mogłem, Twoim zdaniem, zrozumieć, jaka dokładnie jest różnica między przywiązaniem do „Dina Damlakhuta Dina”, które było zakotwiczone i ważne w halacha nawet pod rządami Gojów na wygnaniu, a sytuacją dzisiaj, być może masz na myśli, że powyższe reguła obowiązywała tylko dla praw nadrzędnych. Dla obszarów dodatkowych i wartości uniwersalnych itp.?
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Nie zrozumiałem pytania
    —————————————————————————————
    Szymon Jeruszalmi:
    Przytoczę fragment Twoich uwag: „W ramach tej samej sprawy przyzwyczailiśmy się do tego, że wszystko jest Torą i wszystko jest Halachą. Że nie ma zwykłego ludzkiego życia, a już na pewno nie ma wartości poza halachą. Że wszystko powinno być prowadzone i ustalane przez arbitrów i rabinów. Ale dzisiaj jest szansa na powrót do rutyny. Naród Izraela ma świecki wymiar narodowy w BH (BH nie mówi o sekularyzmie, ale o powrocie świeckiego wymiaru naszego życia. Niektórzy nazwali to naszym powrotem na etap historii). Nie ma powodu, aby nadal trzymać się formatu, do którego przywykliśmy ze względu na różne patologie historyczne ”. I o to proszę: przecież halacha nawet w czasach, gdy „z powodu naszych grzechów zostaliśmy wygnani z naszej ziemi”, nawet wtedy podlegaliśmy jakiejś regule, której decyzje (które też wynikają z tablic poza halachą) miały ważność halachiczną , o ile została zaliczona do kategorii „Dina Damlakhuta Dina”, więc jaki jest wymiar Significant dodanego do tego pomysłu?
    Mam nadzieję, że teraz wyjaśniłem się bardziej.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Zrozumiałem. Ale rządy pod rządami innych ludzi są dla nas uciążliwe i niepożądane. To prawda, że ​​Dina Damlakhuta ma ważność halachiczną, więc co z tego? Czy to znaczy, że dobrze jest mieszkać pod murem Franz Josef? Radość polega na tym, że wróciliśmy do zarządzania własnym życiem, a nie, że ma to ważność halachiczną.
    —————————————————————————————
    Szymon Jeruszalmi:
    Dziękuję bardzo za wyjaśnienie rzeczy! Zdobędziesz przykazania i bezpośrednią moc.

  4. Redaktor naczelny

    Doustny:
    Gdyby posty były tylko wydarzeniem narodowym, czy myślisz, że przetrwałyby? Czy ceremonia odbywająca się na terenie stanowym naprawdę może zastąpić modlitwę odmawianą w każdej synagodze?
    Holokaust jest wydarzeniem o wiele potężniejszym, przypadającym na dziesiąty dzień tewetu lub postu Gedaliasza. Moim zdaniem nie ulega wątpliwości, że najlepszym sposobem przekazania go przyszłym pokoleniom jest religijny dzień żałoby, który jak zwykle jest dniem postu. Ilu z twoich (religijnych) znajomych zna króla Jehu? A ilu zna Gedalię Ben Ahikam?
    Co robić? Żydzi dobrze pamiętają rzeczy związane z jedzeniem, czy to święto, czy post. Historia pokazała, że ​​działa znacznie lepiej. Oraz dowód, że nie zachowało się żadne z żydowskich świąt narodowych (Megilat Ta'anit) poza datami przyjętymi w Halacha.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    To jest instrumentalne twierdzenie. Zajmuję się pytaniem, czy halacha wymaga lub oczekuje ustanowienia takiego dnia pamięci. Pytanie, co jest bardziej efektywne, jest inne i powinno być omówione osobno.
    Odnośnie drugiego pytania, moim zdaniem, jeśli zapomną – zapomną. W pewnym momencie wydarzenia stają się odległe i mniej istotne (nie wydaje mi się dziś ważne, aby pamiętać o Gedaliaszu czy Jehu). Twoje uwagi opierają się na powszechnym przekonaniu, że religia i halacha mają służyć narodowym i uniwersalnym wartościom ludzkim. Nie zgadzam się z tym.

  5. Redaktor naczelny

    Adiel:
    Słyszałem o tobie wiele razy od czasów twego nauczania w Jeruham od przyjaciół rabina Uriela Eitama.
    Chętnie czytam Twój artykuł o wyznaczeniu postu na Dzień Holokaustu, zgadzam się ze zdecydowaną większością rzeczy.
    Wiele razy słyszałem od nieżyjącego rabina Amitala: „Nie wszystko jest opinią Tory”. „Nie wszystko trzeba powiedzieć o Da'at Tora” i nie tylko
    Radujcie się słowami o uwielbieniu w Dzień Niepodległości.
    Jak można pochwalić cud, który się zdarzył i powiedzieć, że nie ma on religijnego znaczenia? Albo nie rozumiałem, co mówisz.
    Chciałbym wyjaśnienia.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Pomyśl o stwierdzeniu, które powstało (w celu wyróżnienia) po wyjściu z łazienki. Czy wyznanie Bogu, że otworzył mi dziury, ma w sobie wymiar religijny? Czy śniadanie, które pozdrawiam przed i po, ma wymiar religijny? Dla mnie kraj jest jak toalety lub śniadanie.
    Co do pochwały za cud, to już inna kwestia. Uważam, że dzisiaj nie ma cudów (a przynajmniej nic nie wskazuje na to, że istnieją) i nie ma żadnego zaangażowania Boga w świat. Kiedy przytrafiają się nam szczęśliwe wydarzenia, takie jak ustanowienie państwa, jest to bodźcem do dziękowania Bogu za stworzenie świata i naszego własnego stworzenia. Ale rozwinę to w Gazie (?) W książce, którą piszę obecnie o aktualnej teologii.
    —————————————————————————————
    Sosna:
    Ale czy mamy upoważnienie do samodzielnego korygowania błogosławieństw ze względu na Dzień Niepodległości?
    —————————————————————————————
    Rabin:
    To musi być omówione. Przynajmniej w przypadku niektórych metod (Meiri) istnieje prawo odmawiania pochwały w każdym cudzie zbawienia i spowiedzi, a wtedy wydaje się, że należy błogosławić nawet bez specjalnego nakazu. Jak błogosławieństwo na zjedzenie jabłka za każdym razem, gdy jemy i nie ma konieczności nakładania błogosławieństwa na każde jabłko.
    W każdym razie z pewnością nie ma granic w chwaleniu bez błogosławieństwa.
    A dla Sabry jest świetne miejsce, że nawet z błogosławieństwem nie ma granic. Gdyby Izrael po cudzie Chanuki miał powiedzieć Hallel w błogosławieństwie od siebie bez nakazu mędrców i że jest z tym problem? Niektórzy z tych pierwszych są również pobłogosławieni obyczajem iw tej sprawie toczy się dyskusja o samym błogosławieństwie uwielbienia. Ale w tym się waham i tak dalej.
    —————————————————————————————
    klejnot:
    Trudno mi postrzegać państwo Izrael jako „służbę”.
    Naród izraelski powrócił do Izraela po 2000 latach. Szkoda, że ​​państwo nie powstało 20 lat wcześniej….
    Dzięki państwu istnieje zgrupowanie pocztówek. Niezależny rząd powrócił do ludu Izraela. Wyrażenia u Mędrców nazywane są „dniami Mesjasza”.
    Chwała nie jest tylko za cud, ale za zbawienie
    W sprawie cudów.
    Cud to nie tylko łamanie praw natury, ale łamanie praw historii czy logiki.
    Gdzie jeszcze wskazaliśmy przypadek, w którym ludzie rozproszeni na krańcach ziemi wracają do swojej ziemi po 2000 latach?
    Załatwia ją. Deweloper. Powstała w nim grupa pocztówek. Jaki jest inny przykład?
    Czy prorocy nie życzyliby sobie tego w swojej wizji?
    W końcu, gdyby 80 lat temu powiedzieli Mordechajowi z Maroka i Libijczykowi z Polski, że tak. Ich synowie i wnukowie będą razem w Ziemi Izraela pod rządami ludu Izraela i wspólnie założą rodziny. Czy powiedzieliby, że to jak toaleta?
    Jestem pod wrażeniem.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Kiedy porównywałem państwo Izrael do usług, nie chciałem powiedzieć, że państwo jest tak samo bezwartościowe lub obrzydliwe jak usługi. Chciałem powiedzieć, że państwo jest dla nas (ważnym) środkiem i niczym więcej. Bardzo się cieszę, że ten środek jest do naszej dyspozycji i rzeczywiście wiele lat go nie było, a jednak nie postrzegam go jako wartości religijnej. To co najwyżej wartość narodowa. Rzeczywiście, przyjście Mesjasza jest również obietnicą, jak zesłanie deszczu. Dni Mesjasza również nie mają żadnej wartości religijnej, ponieważ nie ma tam przestrzegania micw, ale co najwyżej sposób, który pozwoli nam przestrzegać większej liczby micw (Świątynia itp.). Bogactwo jest także sposobem na przestrzeganie przykazań i nie nadaje bogactwu wartości religijnej. Państwo jest zasadniczo środkiem, a fakt, że brakowało nam go od dawna, a chcieliśmy go i cierpieliśmy bez tego, jest dla nas bardzo dezorientujący (jak biedak, który z powodu swojego cierpienia widzi pieniądze jako wartość) .

    Jeśli chodzi o cuda, panuje bardzo lukratywny zamęt. Każda interwencja Boga na świecie jest cudem. Interwencja oznacza, że ​​coś miało się wydarzyć bez interwencji (zgodnie z prawami natury) i Bóg interweniował i stało się coś innego. Oznacza to pogwałcenie praw natury. To znaczy cud. Nie ma boskiej interwencji w przyrodzie, która nie byłaby cudem.
    Niezwykłość naszego powrotu do Izraela jest mi dobrze znana i się z tym zgadzam. Czy to oznacza, że ​​zdarzył się tu cud? Wielkie wątpliwości w moich oczach. To niezwykłe wydarzenie historyczne.

    Nie rozumiałem różnicy. Bóg powiedział, że wyśle ​​proroka albo będzie padać. Zrobiliśmy micwot, kiedy zdecydujesz się nie padać? Po tygodniu? miesiąc? Pokolenie? Jak zdecydujesz, czy zrobić micwot, czy nie? Ile przykazań należy wykonać? Niektórzy ludzie? Wszystko tutaj nie jest tak naprawdę do obalenia. Jest to raczej kwestia ogólnego wrażenia, a nie obalenia. Jak pisałem, moja konkluzja, że ​​Bóg nie interweniuje, nie jest wynikiem jednoznacznego obalenia, ale wrażenia.
    —————————————————————————————
    klejnot:
    Teraz rozumiem, co rozumiesz przez „religijne” i stąd rozumiem, że określenie państwa Izrael i jego ustanowienia nie ma znaczenia religijnego, widzę słowo „religijny” w szerszym znaczeniu, a zatem w oczach kibucu Galuyot itd. ma wielkie znaczenie religijne.
    To samo dotyczy dni Mesjasza i nie wchodzę tutaj w kwestię, czy jest jasne, że będzie świątynia na przyjście Mesjasza, to wcale nie jest proste.
    Co do cudów to podzielam opinię, że „jutro wzejdzie słońce” – to nie jest cud. Urzeczywistnienie praw natury nie jest cudem.
    Całkowicie podzielam stanowisko, że nie wszystko jest cudem, jak niektórzy lubią mówić.
    Ale grupowanie wygnańców i powrót do Izraela po dwóch tysiącach lat, zjawisko, które nie ma sobie równych wśród innych narodów, nie jest zjawiskiem naturalnym.
    Co prawda nie ma tu przeprawy przez morze ani „słońca w Givon Dom”, ale jest tu zjawisko nienaturalne, jedyne w swoim rodzaju i gatunku. Najwyraźniej nawet w tym punkcie się nie zgadzamy.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Trzeba podzielić dwa argumenty: 1. Utworzenie państwa i zgrupowanie zesłańców było cudem. 2. Te dwa mają znaczenie religijne. Nie ma zależności w obu kierunkach. Może istnieć cud, który nie ma znaczenia religijnego (jak otwieranie dziur dla tych, którzy myślą, że to cud) i oczywiście może mieć znaczenie religijne i nie jest to cud. Twierdzę, że nic nie wskazuje na to, że jest to cud (anomalie nie są cudem), ani że nie ma żadnego znaczenia religijnego (jestem świeckim syjonistą). Jak wspomniano, można nie zgodzić się co do jednego z tych dwóch zastrzeżeń oddzielnie lub obu razem.
    Co więcej, jest całkiem możliwe, że kraj ten stanie się wzrostem naszego odkupienia (inshallah), a świątynia zostanie w nim zbudowana i odkupienie przyjdzie przez niego. A jednak w moich oczach nie ma to znaczenia religijnego. Jest to platforma świecka stworzona do celów świeckich i motywacji świeckich. Takie akty nie mają znaczenia religijnego.
    —————————————————————————————
    klejnot:
    To znaczy, twoim zdaniem, znaczenie religijne wymaga religijnej intencji?
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Czyn człowieka ma znaczenie religijne tylko wtedy, gdy jest dokonywany z intencją religijną (A.A. Leibowitz). Wprawdzie micwy nie potrzebują intencji, ale to tylko micwy (ze względu na sabrę kontekstu jako przypadkowe imię). A w szczególności, że udowodniłem w artykule (w południe, świeckie niepowodzenie w wykroczeniu), że wszystkie opinie przykazań wymagają wiary. Suszenie bagien, które nie odbywa się ze względu na niebo i micwę (osiedlenie Izraela), nie ma żadnej wartości religijnej. Ma wartość narodową.
    To oczywiście tylko warunek konieczny, ale niewystarczający. Sam akt musi mieć wartość religijną, a określa go tylko Tora. Osoba, która stoi na jednej nodze z powodu złamanego serca religijnego, nie ma dla niej żadnej wartości religijnej.
    —————————————————————————————
    klejnot:
    Majmonides w moanie w Pięcioksięgu rozróżnia osobę, która działa „w swoich kończynach” od osoby, która robi to z intencją i celem.
    Jasne jest, jaki jest wysoki poziom.
    Pytanie brzmi, czy zdefiniujemy jako niereligijny każdy czyn, który dana osoba wykonuje bez zamiaru? Zgadzam się w zasadzie ale jest to obowiązkowa nauka dla wielu wielu z Izraela, są jeszcze takie, które ułatwiają i cenią pracę „nie dla siebie”…
    —————————————————————————————
    Rabin:
    W moim artykule na temat brzytwy Oakhama wyjaśniłem, że nie robienie z wiary to nie robienie nie dla samego siebie. To w ogóle nie jest praktyka religijna. Zobacz Rambam Sufach z Kings. Kto wierzy, a nie intencjonalnie, tutaj należy podzielić na micwy i to, co nie jest definiowane jako micwa. Właściwa nauka to piękna rzecz, ale nie jest to narzędzie do wyjaśniania prawdy. I widział w komentatorach (Rambam i Rabbeinu Yonah i inni) o Misznie w Avot (Hoy Dan cała osoba po prawej), że napisali, że dyskutuje tylko tutaj, że jest to rozsądne, w przeciwieństwie do popularnej opinii. I pisałem o tym w moich artykułach BDD na temat brzytwy Oakhama.
    —————————————————————————————
    W:
    Witaj wielebny,
    Jeśli rabin może sprecyzować, co ma na myśli, mówiąc „wartość religijna”. To znaczy, czy wartością religijną jest wyłącznie przestrzeganie samej micwy (definicję, którą rabin wybacza, bo rozumiem, że mu się to nie podoba, Leibowitzian), czy jest to coś, co pomaga w przestrzeganiu micwy dokonywanej z religijnej świadomość, a poza tym: jest wartością religijną, jeśli nie.
    Dziękuję i przepraszam, jeśli sprowadzę rabina z głębi serca do starych i zapomnianych dyskusji.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Wielki pokój Wartość religijna oznacza wartość w dziele Bożym. Wartość religijna nie jest tylko przykazaniem, ponieważ kult Boga jest szerszy niż prawo. Jeszcze przed Szulchan Aruch ma wartość religijną. Rzeczywiście, wymagany jest również warunek, aby było to wykonane ze względu na dzieło Boże.
    Według mojego osądu państwo nie ma żadnej wartości religijnej. Państwo jest moją/naszą potrzebą, a nie wartością. Chcę żyć wśród mojego ludu iw Ziemi Izraela, która jest naszym historycznym uzależnieniem. Otóż ​​to.
    Jeśli chodzi o państwo rządzone halachą, trzeba dyskutować, jaką ono ma wartość (ponieważ państwo nigdy nie jest tylko narzędziem dla obywateli), ale takie państwo jak nasze nie ma żadnej wartości religijnej.
    Jeśli chodzi o NFM, to nie wiem, którego NFM szukasz (poza uświęceniem kobiety). To dwie zupełnie różne rzeczy: potrzeba i wartość. A jeśli coś jest piękne lub dobre? To tylko dwie różne rzeczy.
    —————————————————————————————
    W:
    Chciałem powiedzieć, jakie jest znaczenie wartości religijnej poza definicją, którą umieściłeś? Jaka ma być różnica między micwą, czyli wartością religijną, a co pomaga mi w jej istnieniu? A może nie zrozumiałem słów rabina i to też jest jałowe pytanie, ponieważ to pojęcie nie ma znaczenia poza jego definicją? Myślę, że można wyjaśnić różnicę między dobrem a pięknym, nawet jeśli nie słowami, i NPM między nimi. (Np.: nie sądzę, że znajdę kogoś, kto odda życie za piękno, natomiast za dobro tak, ze względu na to, że piękno nie ma dostatecznie ważnego znaczenia, przynajmniej moim zdaniem).
    Post Scriptum. Państwo postrzegacie (tak jak ja to rozumiem) jako coś o wartości wyłącznie narodowej, a nie jako pomoc nawet w utrzymaniu micw. (Nawet jeśli mówisz, że to, co pomaga w przestrzeganiu przykazań, niekoniecznie jest uważane za wartość religijną). Dlaczego według twojej metody naprawdę mówisz Hillel? Wyzwalaczem do wyznania o stworzeniu świata może być nawet to, że dostałbym podwyżkę lub ukazała się kolejna książka o Harrym Potterze, ale żaden normalny człowiek nie pochwaliłby tego. Jeśli państwo naprawdę ma tylko wartość narodową i nie uruchomiło systemu kultu Boga, to na twoim miejscu nie uważałbym tego za dobry bodziec do chwały. Rabin będzie mógł wyjaśnić, co myśli i gdzie przechodzi granica?
    Dziękuję, przepraszam i szczęśliwego nowego roku.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Trudno mi prowadzić dyskusję w takich odstępach czasu.
    W epoce micwy nie ma nic o wartości religijnej. Wręcz przeciwnie, micwa jest przykładem czegoś o wartości religijnej. Ale nawet w praktyce moralnej jest wartość i znaczenie religijne (struś, bo jest spełnieniem woli Bożej). W przeciwieństwie do tego, zaspokajanie potrzeby ignorancji nie ma wartości moralnej ani religijnej. Człowiek chce kraju tak, jak chce śniadania lub domu. Jest spełnieniem potrzeby, a nie wartością. Kiedy zostanie spełniona znacząca potrzeba w twoim życiu (np. uratowanie życia), jest to świetny powód do pochwały. Nie widzę, czego tu nie rozumiem, a co trzeba wyjaśnić.
    Czy państwo pozwala na przestrzeganie wartości religijnych? może tak. Ale pozwalają na to również śniadanie i pensja.

  6. Redaktor naczelny

    Mosze:
    Kontynuując powyższe dyskusje, chciałbym zadać szereg pytań, które zadaje mi się moim zdaniem zarówno z artykułu, jak i dyskusji, które wokół tego toczyły się.

    A. O ile rozumiem, Jego Wysokość nie wierzy w opatrzność w sensie ingerencji Stwórcy i tworzenia „cudów” takich jak państwo Izrael, grupowanie zesłańców itp., zwłaszcza że małe „cuda”, które się „dzieją” do osoby takiej jak „pieniądze” spadły z nieoczekiwanego miejsca
    Zapytałem [zgodnie z tematem, który często przedstawiasz], odnośnie ewolucji napisałeś, że ateiści patrzą na ewolucję w obrębie praw, podczas gdy ty stoisz z boku i patrzysz poza prawa i pytasz „kto stworzył te prawa” i kiedy widzisz to prawo jest tak skonstruowana, że ​​prowadzi do stworzenia, wnioskujesz, że Bóg stworzył w ten sposób prawo, to znaczy, że Bóg stworzył „prawo ewolucji”. Jeśli tak, to nawet w odniesieniu do cudów prawdą jest, że w „powierzchownym” i prostym spojrzeniu wydaje nam się, że wszystko jest naturalne, a postępowanie ludu Izraela od pokoleń ma naturalne wyjaśnienia, takie jak ustanowienie Państwa Izrael, ale jeśli spojrzymy na zewnątrz i zapytamy Podobnie do tego, co prorokowali prorocy i Tora, być może możemy powiedzieć, że Stwórca zaplanował i kierował tym całym „naturalnym” procesem w określonym celu, wychodząc poza ten proces i prawa naturalne wewnątrz może dać obraz opatrzności? [Nawet w przypadku mniejszych cudów można przyjąć ten kąt widzenia].

    B. Kolejne pytanie, czy to oznacza, że ​​nie wierzysz w cuda zapisane w Torze i Proroku, a są one postrzegane z powierzchownego punktu widzenia jako zaprzeczające prawom fizyki, takim jak: laska, która staje się wężem, chleb, który zstępuje z nieba , woda zamieniająca się w krew, rydwan z końmi wznoszącymi się podczas burzy i jeszcze więcej kapłanów.Jak zbiór legend?

    trzeci. Ponadto, co to mówi o twojej wierze w poznanie Boga o ludzkich czynach, powierzchownie wydaje się, że brak nadzoru nie neguje poznania Boga, ale wydaje się, że w głębi są implikacje tych przekonań na siebie nawzajem itp. Całość pojęcie „nagrody i kary” za twoją metodę nie istnieje, więc twoje słowa oznaczają, że „następny świat” jest mądrym przekonaniem, które nie ma oparcia w Torze [z pewnością się zgadzam, ale prorocy i pisma święte mają wiele jasne poparcie], niewiara w tę zasadę, to powtarzanie słów Leibowitza, Że cały „zarzut” micwy polega na tym, że tylko dlatego, że się do tego podjąłem, czy to oznacza ciebie? Jeśli tak, mam nadzieję, że jest dla ciebie jasne, że niewielu zawaha się przyłączyć do tej religii, po co stawiać się w przestarzałym i przestarzałym systemie praw [przyznajesz również, że wiele dekretów i micw unieważnia ich gust na wieki], dlaczego nie? zaakceptuj tylko część tego systemu praw, tylko ty. Istotne, co jest nie tak z prawem państwa Izrael? Dlaczego zbytnio obciążać istniejący?

    D. Z tego, co powiedziałeś, wynika, że ​​wierzysz w koncepcję „Tory z nieba” [w pewnym zakresie, ponieważ zrozumiałem, że akceptujesz niektóre twierdzenia krytyków Biblii], a poza tym musisz wierzyć w koncepcję 'proroctwo'. I zapytałem, dlaczego i tutaj nie użyjesz tej samej logiki [moim zdaniem też ma sens powiedzieć], że wszystkiego czego nie widzę, nie mam powodu przypuszczać, że istnieje, czyli przez blisko 2500 lat nikt nie widział proroctwo, co to jest i jak powinno pokazywać, a ty wierzysz Oparte na proroctwach niepoważnych, które kiedyś istniały [proroctwo w przeszłości sprowadzało się do tego kursu: czyń dobro, bądź nie zbaczać z drogi natury], więc dlaczego po prostu nie założyć, że nie ma czegoś takiego jak proroctwo i jest to wyobrażenie ludzi w starożytnym świecie i skoro nie istnieje dzisiaj to nie istniało w przeszłości, a jak my Kiedyś wyobrażałem sobie, że istnieją duchy i demony, zaklęcia, znaki zodiaku i inne piękne legendy, wyobraź sobie, że istnieje przepowiednia, zasadniczo twierdzę, że twoje słowa dotyczą twoich słów, nie mam powodu, by wierzyć w proroctwo, jeśli… Nie widzę go dzisiaj. B. Potrafię wyjaśnić wszystkie proroctwa z natury. trzeci. Mam uzasadnione podstawy, by sądzić, że kiedyś ludzie nie mieli dobrych rozróżnień i wymyślili, że to prorokowali lub wyobrażali sobie.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    A. Po pierwsze, nie wiem, w co mój honor wierzy lub w co nie wierzy, jestem bliżej tego, w co wierzę (lub nie). Jeśli chodzi o to, w co wierzę, to rzeczywiście nic nie wskazuje na to, że w naszym świecie dzieją się jakieś cuda. Może są, ale nie widzę ich. Nie jest to podobne do moich wywodów o ewolucji, ponieważ istnieje argument, który wymusza istnienie skierowanej ręki (twórcy), podczas gdy tutaj jest to tylko możliwość.
    Poza tym cud jest definiowany jako interwencja Boga w świat, to znaczy zmiana jego normalnego biegu. Hoy mówi, że ruch zgodnie z prawem miał być X, a Bóg zmienił go na Y. Dopóki mam naturalne wytłumaczenie tego, co się dzieje, nie rozumiem, dlaczego zakładać, że jest interwencja. A jeśli to ktoś, kto generuje naturalne zachowanie, to mówię o tym. To jest tworzenie praw.
    B. W moich książkach opiszę szczegółowo moje odniesienia do nadprzyrodzonych opisów w różnych źródłach. Ogólnie jest całkiem możliwe, że w przeszłości Bóg interweniował bardziej (wtedy były cuda i proroctwa). Dziś nie widzę żadnych oznak takiego zaangażowania Boga.
    trzeci. Nie rozumiałem tutaj. A co z brakiem zaangażowania w brak nadzoru? Istnieje bierny nadzór nad ludzkimi działaniami, ale brak interwencji (przynajmniej nieczęsto).
    Przywiązanie do Tory i micwy nie polega na nagrodzie i karze, ale na obowiązku robienia tego, co nakazuje Bg. Majmonides pisał już w swoim komentarzu o nadziei robotników na nagrodę i strachu przed karą. Być może dlatego powstały te przekonania na temat UAV. A może są prawdziwe, ale nie wiem.
    Kwestia rankingów, kto się przyłączy, a kto nie, jest nieistotna w kwestii prawdy. Pytanie brzmi, czy mam rację, a nie czy będę popularny. Sprzeciwiam się świętym kłamstwom (mówieniu kłamstwa, aby przywiązać więcej ludzi do dzieła Bożego). Choćby z powodu przypowieści o słoniu Majmonidesa. Ci, którzy przyłączają się do pracy, robią to na podstawie błędu, więc pracują dla złego Boga, a ich przyłączenie ma niewielką wartość.
    Jaki jest związek z prawem Państwa Izrael? I że ten, kto ich przestrzega, wyszedł z obowiązku religijnego? Dlaczego nie wspomniałeś o zasadach FIFA (Związku Piłkarskiego)?
    D. To też zostanie wyjaśnione w mojej książce. Niektóre z nich są również omawiane w prawdziwych i niestabilnych książkach (na podstawie argumentów świadków w ciągu dnia). Tutaj wyjaśnię pokrótce. Chociaż prawa natury działają cały czas w ten sam sposób, ale ludzie się zmieniają. I to, co kiedyś myśleli, myślą dzisiaj? A co oni kiedyś robili dzisiaj? Co oni kiedyś nosili dzisiaj? Dlaczego więc zakładasz, że postępowanie Boga się nie zmienia? Gdybym miał decydować, wolałbym porównać to do ludzi, a nie do przyrody nieożywionej. Nie ma powodu zakładać, że będzie się zachowywał cały czas tak samo. Jeśli więc zdecydował się powoli opuścić świat, nie uważam tego za nic dziwnego czy niezrozumiałego. Wręcz przeciwnie, mam nawet hipotezę, dlaczego tak się dzieje. Jak dziecko, które gdy dorośnie, ojciec zostawia go coraz bardziej samotnego i samotnie biega. Taka jest postawa Boga wobec nas. Jego odejście to nie schyłek pokoleń, jaki znamy, ale wzrost (dojrzewanie) pokoleń. Już dziś możemy zrozumieć, że nawet bez cudów istnieje lider dla stolicy. Jesteśmy wystarczająco uzdolnieni filozoficznie, aby zrozumieć, że świat rządzony przez ustalone prawa świadczy o wiele więcej dla Stwórcy niż świat kapryśny. Więc teraz nie potrzebujesz już cudów. Przynajmniej gdybyśmy zachowywali się i myśleli jak dorośli, tak jak się od nas oczekuje. Rzeczywiście są inni myślący dziecinnie, ale prawdopodobnie od nich oczekuje się, że dorosną.
    —————————————————————————————
    Sosna:
    Po tej odpowiedzi powiedziałeś, że „jest z pewnością możliwe, że w przeszłości Bóg interweniował więcej”. Ale są w Torze wersety, które mówią o interwencji przez pokolenia (i dałem deszcz na waszą ziemię we właściwym czasie, dałem wasze deszcze we właściwym czasie itd.). Jak można powiedzieć, że Bóg (który najwyraźniej wiedział, że w pewnym momencie zerwie kontakt) napisał obietnice „nagrody”, których w pewnym momencie zamierzał przestać spełniać? W końcu, jeśli rodzic obiecuje dziecku słodycze w zamian za dobre zachowanie, nawet jeśli dziecko dorośnie, oczekuje się, że rodzic dotrzyma obietnicy, prawda? A jeśli chce przestać uprawiać seks, powinien przynajmniej wyjaśnić dlaczego (dorośliśmy itp.).
    —————————————————————————————
    Rabin:
    W Torze chodzi również o proroków, proroctwa i cuda, a oni też zniknęli. Świątynia i ofiary również zniknęły. Podobnie jak niewolnictwo i coraz więcej. Odkryliśmy, że czasami Tora przemawia do ludzi w czasie, gdy Tory przekazuje, i są zmiany, których Tora nie odnosi. Można spekulować, dlaczego, ale takie są fakty.
    —————————————————————————————
    Sosna:
    Jeśli chodzi o proroków, proroctwa, cuda, świątynię, ofiary, niewolnictwo itp., to są rzeczy, na które nie ma żadnej obietnicy, która utrzyma się na pokolenia. Są tylko przykłady, że wydarzyły się w pewnym momencie, ale dlaczego mielibyśmy oczekiwać, że będą również w przyszłości? Ale jeśli chodzi o nagrodę i karę, Bg wyraźnie napisał w Torze, że istnieje związek na całe pokolenia między przestrzeganiem micw a pewną nagrodą, więc mam dobry powód, by oczekiwać, że ten związek będzie istniał w przyszłości i jeśli dojdziemy do wniosku, że tak nie istnieje, jest to mocna kwestia prawd Tory, nie tak ? Jedyne wyjaśnienie, jakie przychodzi mi do głowy dla tego pytania, to stwierdzenia typu: „Nagroda za micwę na wyspie Alma Likha” i wtedy będziemy musieli wykorzenić proste z wersetów typu „I dałem ci deszcze we właściwym czasie” i ustawić jako przypowieść o zarobkach na tamtym świecie. Ale nadal jest to trudne, bo żadna Biblia nie jest zbyt prosta.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Nie zrozumiałem. Sprawa proroctwa obejmuje kilka przykazań. Czy micwy nie powinny być na pokolenia? Częścią Bożego dzieła jest słuchanie Proroka i Jego duchowego przewodnictwa dla nas. To nie jest przypadek, w którym mieliśmy proroka. To właśnie obiecała Tora, a nawet kazała mu spróbować usłyszeć jego głos. Prorok jest także częścią mechanizmu pójścia na wojnę.
    Obietnice, że jeśli zachowamy przykazania, otrzymamy deszcz, są interpretowane jako obietnice, które dotyczą okresu, w którym deszcz zależy od B-ga. Jeśli to od niego zależy, to zostanie podane po przestrzeganiu. Teraz zdecydował się nam ją dać, ponieważ dorośliśmy i jasne jest, że od tej pory nie ma to znaczenia. Wyjaśnia nam po prostu swoją politykę: kiedy coś daję, to za przestrzeganie przykazań.
    —————————————————————————————
    Sosna:
    Jeśli chodzi o proroka, jest napisane w Księdze Powtórzonego Prawa: „Albowiem prorok powstanie wśród was”, nie ma tu żadnej obietnicy odrodzenia. Oznacza to, że wszystkie przykazania związane z badaniem proroka są przykazaniami egzystencjalnymi – jeśli ma zostać ustanowiony prorok, niech tak będzie. Na przykład, jeśli nosisz ubranie z czterema skrzydłami, musisz nałożyć na niego frędzel. Micwa nigdy nie trwa, ale nie zawsze będzie opłacalna. Ale to, co jest wyjątkowe w wersetach, które mówią o nagrodzie i karze, to to, że mają one związek, jeśli zrobimy A. - wtedy Bóg zrobi B. Sam związek nie jest uzależniony od żadnych okoliczności. Pozornie połączenie istnieje zawsze. Kiedy dojdziemy do wniosku, że ten związek nie istnieje, wydaje się, że istnieje tu sprzeczność z Torą. Można argumentować, że nie każde twierdzenie zawarte w Torze jest koniecznie prawdziwe przez pokolenia. Ale potem zmuszony jest powiedzieć, że same przykazania również mogą się zmienić.

    Dlaczego po prostu nie powiedzieć, że chociaż tego połączenia nie widać w rzeczywistości, ale istnieje w sposób ukryty (ukryj twarz)?
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Przyniosłeś wersety, które dotyczą fałszywego proroka. W końcu wersety, które dotyczą proroka (Księga Powtórzonego Prawa):
    Rzecznik prasowy Mkrbc Mahic Cmni Ikim do ciebie Ikok twoja boska bogini Tsmaon: Ccl Asr Salt Mam Ikok twój bóg Bhrb odchodzi na Hkhl, mówiąc nie Asf Lsma At Cole Ikok Alhi i At brygada Hgdlh Hzat nie Arah One więcej i La Amot: i powiedział Ikok bogini Hitibo Asr Dbro: rzecznik Akim Lhm Mkrb Ahihm I może Neuvena: I General Islander, Bóg nie będzie miał nic przeciwko wheragramowi: „Wyspa Shavua Jacka
    Nawiasem mówiąc, dokładna definicja nie jest egzystencjalną micwą, ale warunkową pozytywną micwą (jak frędzel). Prawie każda pozytywna micwa jest warunkowa. Egzystencjalna micwa to micwa, której nie można znieść, a jedynie zachować. Te micwy można odwołać (jeśli zaistnieją okoliczności - załóż szatę i skrzydła i nie rób micwy).

    Co do ostatniego pytania, można oczywiście powiedzieć, że Bóg nieustannie interweniuje, ale kiedy badamy, wpada do dziury, aby nas zmylić. To brzmi dla mnie mało prawdopodobne. Za każdym razem, gdy patrzę na to, co dzieje się na świecie, rzeczy mają naturalne i zwyczajne wyjaśnienie. Prawa natury działają, a kiedy testujesz je w laboratorium, oczekuje się, że to, co się dzieje, się wydarzy. Nie ma powodu przypuszczać, że jest tu taka dziwna zabawa w chowanego. To nie jest dowód, ale zdroworozsądkowe rozważanie. Kiedy widzę poruszające się ciało, zakładam, że działała na nie siła, a nie, że Bóg postanowił poruszyć je bez użycia siły. Co więcej, zakładam również, że istnieją ciała, które poruszają się bez mocy. Jest to przyjęta koncepcja naukowa, która dla mnie brzmi całkiem rozsądnie i działa.
    —————————————————————————————
    Sosna:
    Wersety te nie wskazują też, kiedy prorok zostanie ustanowiony ani jak często. Ogólnie rzecz biorąc, twierdzenia typu: Bóg sprawi, że X nie są twierdzeniami do odparcia (ponieważ nie określono ram czasowych dla roszczenia). Ale twierdzenia typu: Jeśli zdarzy się X, Bóg sprawi, że Y oba są obalone, biorąc pod uwagę, że X się wydarzy, a Y jest mierzalne. Są więc trzy możliwości zajęcia się drugim argumentem. Albo powiedzieć, że X tak naprawdę się nie wydarzyło. Albo powiedz, że Y nie jest mierzalne. Lub powiedzieć, że roszczenie zostało odrzucone. Ale jeśli zostanie odrzucone, nie jest to proste pytanie o słuszność twierdzeń Tory w ogóle.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Nic tutaj nie jest obalane w sensie naukowym. Ile przykazań trzeba uczynić, aby spadł deszcz? Ilu ludzi powinno przestrzegać tych przykazań? Ile spadnie i jak długo ma padać? To jest tak samo do obalenia jak sprawa Proroka.
    Jak pisałem, moje wrażenie, że Bóg nie interweniuje, nie jest wynikiem naukowego obalania, ale ogólnego wrażenia (nie wydaje się ingerować). Faktem jest, że w sytuacji, w której się znajdujemy, twierdzę, że Bóg nie interweniuje i wielu wierzących tak myśli. Myślą, że podczas robienia mitzvo pada deszcz i myślę, że nie ma związku. Wasze oczy widzą, że faktyczna sytuacja nie stanowi tutaj potwierdzenia ani obalania czegokolwiek.
    —————————————————————————————
    Sosna:
    Rozumiem, że nie jest to naukowo obalone, ale nawet ogólne wrażenie jest dla mnie wystarczające (nie w logiczno-matematycznym sensie tego słowa).
    Różnica między sprawą Proroka a sprawą deszczów polega na tym, że związek między przykazaniami a nagrodą powinien (w zdrowym rozsądku) być względnie natychmiastowy. Oznacza to, że jeśli lud Izraela postępuje zgodnie z przykazaniami, odpowiedź od Boga ma sens, że przybędą w rozsądnym czasie (powiedzmy w ciągu kilku miesięcy, a nie po 700 latach). Ale w kwestii Proroka nie ma zakazu, aby Bóg wysyłał jednego Proroka raz na 3000 lat. Nie ma tu „rozsądnego okresu”, który można by sobie wyobrazić.
    To, co próbuję zrozumieć, to sposób, w jaki pokonujesz sprzeczność między swoim postrzeganiem a jasnym przesłaniem, które wyłania się z wersetów. Napisałeś wcześniej taką odpowiedź: „On po prostu wyjaśnia nam swoją politykę: kiedy coś daję, to jest to przestrzeganie micw”. Przyjmuję to wyjaśnienie. Ale nawet Twoim zdaniem trudno jest określić tę politykę, jeśli jej nie realizuje?
    —————————————————————————————
    Rabin:
    On to wykonuje. Światu, kiedy coś daje, to postępuje zgodnie z przykazaniem. Obecnie nie daje, w przeszłości dawał. Obecnie nie posyła proroków w przeszłości, którą posyłał. To jest polityka, która się zmieniła (nie związek między dawaniem a modlitwą, ale samo dawanie).
    A poza tym, jak ci pisałem, Fook Hezi, że w obecnej sytuacji wybuchła kłótnia o to, czy interweniuje, czy nie. Nikt więc nie może twierdzić, że sama rzeczywistość wykazuje interwencję, nawet z powodu wrażenia i zdrowego rozsądku. Więc niezależnie ode mnie możesz zapytać, jaki jest cel tego stwierdzenia. Prawdopodobnie ogólne stwierdzenie, które nie powinno być badane empirycznie i pokazuje znaczenie micw. Znaczenie micw istnieje do dziś. Fakty się zmieniają, ale lekcja jest wieczna.

  7. Redaktor naczelny

    dziecko:
    Szalom Wejesza rabin rabin Michael,
    Zacznijmy od pana Tsitsro, więc znaczenie Derech Eretz Kedma dla Tory nie jest nowe, a jeśli nie jest to znaczenie, to jest tu tylko rodzaj buntu [Mam osobowość poza tym, że jestem niewolnikiem B-ga]
    Bo co to naprawdę ma znaczenie, jeśli przepisy są halachiczne czy polityczne, poza poczuciem, że prawa polityczne pochodzą od [ludzkich] oświeconych, a prawa halachiczne są po prostu irytujące i szkoda,
    Jeśli chodzi o rabina Poniveza, ta prośba jest halachiczna, podobnie jak jego niewypowiedzianie, jasne jest, że nie wypowiedział pochwały z powodu halachy, a także żebrak nie powiedział z tego samego powodu, jego zdaniem:
    Jasne jest również, że mówisz Hillel, ponieważ tak ustalono halachę, czego nie powiedziałbyś, gdyby tak nie było,
    Odnośnie publikacji o braku nadzoru w Izraelu, ponownie dlaczego to pomaga i komu,
    „Modlitwa bez odpowiedzi” musi być bardzo bliska zbliżenia ludu Izraela do Boga i połączenia go z jego Stwórcą.
    I to też skąd pochodzisz?
    Płaczę za takimi prowokacjami, jesteś mądrym człowiekiem, opowiedz mi o swoim przeciwstawnym doświadczeniu,
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Nie kłócę się z uczuciami. Wszyscy i ich uczucia.
    Nawet jeśli, jak mówisz, wszystko poszło (a to nieprawda), nadal pozostaje pytanie, co odzwierciedla ta zasada. Te założenia są w nim osadzone.
    Publikacja bez opieki bardzo pomaga tym, którzy czują, że się nad nimi pracuje i dlatego porzucają całą tradycję. Spotykam ich dziesiątki. Ci, którzy otrzymają zaakceptowaną treść, będą nadal nie doceniać siebie w zwykłych wiadomościach. Mam wrażenie, że ktoś musi zwrócić się nawet do tych, którzy myślą prosto. To także sektor, do którego warto się odnieść. Samo twierdzenie, że prawda nie jest ważna, a jedynie troska o wiejskich głupców, a polityka świętych kłamstw, aby nie publikować prawdy, jest tym, co powoduje, że tracimy naszych najlepszych synów i pozostajemy z tymi, którzy jedzą tych luksów. To jest moje przeciwne doświadczenie. Pytałeś, więc powiedziałem.
    Jeśli chodzi o trzymanie się starożytnych źródeł przeciwko prawdzie o lękach takich jak twój, nie mam nic innego, jak przynieść Gemarę na Yoma Set AB:
    Damar Rabin Yehoshua Ben-Levi: Dlaczego nazywa się ją członkami Knesetu – którzy przywrócili koronie jej dawną świetność. Ata Mosze powiedział do wielkiego człowieka, wielkiego i strasznego, Ata Jeremiasza, i powiedział: Cudzoziemcy z Karkrin w jego świątyni, Aya jego okropności? Nie powiedział straszne. Ata Daniel powiedział: Cudzoziemcy są zniewoleni w jego synach, Aya to jego bohaterowie? Nie powiedział bohater. Z nim nie jest i powiedzieli: Raczej to bohaterstwo jego bohaterstwa zwycięża jego instynkt, który wydłuża bezbożnych. I to są jego okropności – że bez strachu Błogosławionego jak może istnieć jeden naród wśród narodów? A Rabbanan Hichi jest moim niewolnikiem i najważniejszym z Teknat Datkin Moshe! Rabin Elazar powiedział: Skoro w Błogosławionym wie, że jest prawdziwy, nie okłamywali go.

    Swoje twierdzenia staram się uzasadniać i nie czerpać z różnych źródeł, Leibowitza (z którym prawie nic się nie zgadzam) czy kogokolwiek innego. Jeśli znajdziesz podobieństwo między nimi a Leibowitzem, to twoja decyzja, ale nie ma to nic wspólnego z samą dyskusją. Szkoda, że ​​każdy, kto głosi kazania o formułowaniu światopoglądów według cudzych haseł, za taką postawę obwinia innych. Dyskwalifikujący w Momo.
    —————————————————————————————
    dziecko:
    Rabin Michael Szawuot Tow
    To znaczy, że nie uważam, aby opatrzność i modlitwa należały do ​​kategorii świętych kłamstw,
    Więc spytałem, skąd pochodzisz,
    Całkowicie zgadzam się, że ludzie pytają lub wahają się przed powiedzeniem prawdy [a dziesiątki takich w ogóle nie usprawiedliwiają rozgłosu, a zwłaszcza w odniesieniu do prywatnego nadzoru i modlitwy, podczas gdy zdecydowana większość wierzących czuje, że oko obserwuje i prywatny nadzór leżący u podstaw każdego]
    Wcale nie uważam, że prywatny nadzór i modlitwa są częścią pytań o mówienie prawdy lub jej brak, ani o to, co wymaga objawienia,
    A] bo nie trzeba mówić, że tak jest,
    B] nie przyczynia się w żaden sposób,
    C] Jeśli Bóg może pomóc niewinnemu człowiekowi, a tego nie robi, to faktycznie obwiniasz go, że nie stoi na krwi bliźniego [to prawda, że ​​nie jest bliźnim] ideologicznie
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Pokój Koziorożca.
    Musisz zdecydować, czy twoje twierdzenie dotyczy istoty sprawy, że to, co mówię, jest nieprawdziwe, czy też twierdzisz, że powinienem skłamać „święte kłamstwo”, aby nie urazić niewinnej wiary ludzi.
    Nie obwiniałam Boga za nic. Mógł stworzyć świat, w którym nie będą rządziły prawa, ale postanowił (i prawdopodobnie zasmakował z nim), aby uczynić go zgodnym z prawami. W każdym razie, czy myślisz, że nie mógł pomóc w Holokauście ani w żadnej innej katastrofie? Dlaczego więc nie pomaga? Jak myślisz, dlaczego winię go bardziej niż ciebie? I że odnowiłem, że ludzie cierpią na świecie?
    Ale wszystkie te rzeczy zostaną dobrze wyjaśnione w mojej książce.
    —————————————————————————————
    dziecko:
    byłem całkiem jasny,
    Po pierwsze nie widziałem takich twierdzeń jak twój, że w ogóle nie ma nadzoru,
    Nie uważam też, że jest to święte kłamstwo, jeśli rzeczywiście tak jest, to dlaczego nie pozostawić tego jako takiego,
    A co do ustaw, to przygotowywanie ustaw twórczych, które się nie zmieniły, czyli nigdy nie było nadzoru, czy ustaw z datami?
    Co do Holokaustu itp., jeśli wszystko jest zgodnie z rachunkiem to nie znam rachunku, ale to nie zaprzeczy mojej łatwej wierze i żadnemu ciężarowi,
    Jeśli nie ma konta [nadzór], zwróć Kuszię do Duchty,
    Haftarah chyba ma smak, ok ,,,
    —————————————————————————————
    Rabin:
    1. Dlatego?
    2. Wyjaśniłem, dlaczego go nie zostawić.
    3. Prawa natury, które, gdy były nieznane, Bg pozwolił sobie na większe odstępstwo od nich, a obecnie są bardziej znane, prawdopodobnie tego nie czyni.
    4. Nie było wątpliwości i nigdzie nie ciągnęła. Jeśli uważasz, że wszystko, co się dzieje, jest uzasadnione (chyba że nie rozumiesz), to co mi to utrudniasz? Wszakże nawet jeśli moim zdaniem wszystko jest bez opieki, to co się dzieje jest dokładnie tym, co powinno się wydarzyć, więc jaki jest według mnie problem z Bogiem? W końcu nikt nie cierpi ponad to, na co zasługuje.

  8. Redaktor naczelny

    dziecko:
    Witaj Rabbi Michael
    Dlatego może dobrze, że tak jest, problem jest z Tory, z proroków i z Pisma, a wymówka, że ​​w Talmudzie były tylko długie sprawy, przeczy sprawie, problemowi szkolenia w Chazal
    Wyjaśniłem bardzo dobrze, dlaczego tak zostaw to,
    Pytanie brzmi, co to znaczy, „czy ma jakieś inne znaczenie?”
    Pierwsza jest absurdalna, druga, jeśli nie jest w żaden sposób związana z nagrodą i karą [czy jest nagroda i kara?] Jeśli nie ma konta [nadzór] to prawdopodobnie nie, to co właściwie zostaje..próbuję wyobrazić sobie hipotezę bez powodzenia,
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Pokój Koziorożca. Myślę, że jesteśmy wyczerpani.

  9. Redaktor naczelny

    dziecko:
    To właśnie tutaj nie czułem się wyczerpany,
    A XNUMX-go byłbym szczęśliwy, gdybym otrzymał odpowiedź na ten fragment, który napisałem

    Pytanie brzmi, co to znaczy, „czy ma jakieś inne znaczenie?”
    Pierwsza jest absurdalna, druga, jeśli nie jest w żaden sposób związana z nagrodą i karą [czy jest nagroda i kara?] Jeśli nie ma konta [nadzór] to prawdopodobnie nie, to co właściwie zostaje..próbuję wyobrazić sobie hipotezę bez powodzenia,
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Nie jestem pewien, czy zrozumiałem, dlaczego rzeczy tutaj się odnoszą. Myślę, że to mówi o przyczynie, dla której Bóg stworzył świat, aby rządziło nim prawo. Mogę zasugerować jeden smak, na przykład, że chce, abyśmy mogli orientować się w świecie. Jeśli nie zostanie przeprowadzone zgodnie z prawem, nie będziesz w stanie przewidzieć, co się stanie w każdej sytuacji i nie będziesz w stanie żyć.
    Wszystko, co napisałeś, naprawdę nie rozumiem. Ale proszę, jeśli nie ma naprawdę nowych rzeczy, na tym skończymy. Miałem w zwyczaju zawsze odpowiadać na każdy e-mail, ale ta strona wymaga ode mnie dużo czasu, a wiele z tego jest powtórzeniem tego, co zostało napisane i powiedziane.
    przebaczenie,

  10. Redaktor naczelny

    dziecko:
    Rabin Michael
    Najwyraźniej jest tu naprawdę zamieszanie między e-mailami, ponieważ naprawdę nie rozumiałem, dlaczego wyczerpaliśmy haftarę, skoro nie powtórzyłem się ani razu,
    Wrzucę to co napisałeś jeszcze raz i odpowiem tutaj,
    Rabin Makal napisał ,,,
    1. Dlatego? [To było w odniesieniu do indywidualnej wiedzy]
    2. Wyjaśniłem, dlaczego go nie zostawić.[W odniesieniu do superwizji]
    3. Prawa natury, które gdy nieznane były Bg pozwolił sobie na większe odstępstwo od nich, a obecnie są bardziej znajome, prawdopodobnie tego nie robi.[Zdanie, którego nie zrozumiałem]
    4. Nie było wątpliwości i nigdzie nie ciągnęła. Jeśli uważasz, że wszystko, co się dzieje, jest uzasadnione (chyba że nie rozumiesz), to co mi to utrudniasz? Wszakże nawet jeśli moim zdaniem wszystko jest bez opieki, to co się dzieje jest dokładnie tym, co powinno się wydarzyć, więc jaki jest według mnie problem z Bogiem? W końcu nikt nie cierpi ponad to, na co zasługuje.

    Odpowiedziałam,
    1] Dlatego może to dobrze, że tak jest, problem jest z Biblii, która jest napisana przeciwnie i mówi, że w Talmudzie były tylko przez godzinę i przez sprzeczne okresy długie kwestie, problem szkolenia w mędrcy nie będą kwestionować,

    2] Wyjaśniłem i podsumuję, nie sądzę, aby prywatny nadzór i modlitwa były częścią pytań i rozwiązań dotyczących mówienia prawdy lub jej braku wobec tych tuzinów, nad którymi mówiłeś, że czujesz, że są nad którymi pracuje się, zwłaszcza gdy nie ma potrzeby powiedz, że tak jest,

    3 ....

    4] Napisałeś, że być może Bg ma rację w swojej decyzji o nieoglądaniu się i nie będzie to sprzeczne z kwestią odpowiedzialności, która go dotyczy,
    Zapytałem, czy jego smaku jest coś, czego nie znamy, logika inaczej, brzmi absurdalnie,
    Jeśli smak jest czymś nieznanym, ale prawdopodobnym, ale niezwiązanym z nagrodą i karą [a jeśli nie ma rozliczenia i nadzoru, to prawdopodobnie nie] nie widzę tu strony,
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Powtarzasz się.
    1. Powiedziałem, że nie ma dla mnie znaczenia, że ​​nikt nie mówi tak jak ja. Dlaczego mam udzielać wyjaśnień?
    2. I wyjaśniłem, dlaczego tak zostaw to. Powiedziałem, że spotkałem wiele osób, których modlitwa i nadzór były właśnie tematem. Co zostało tu odnowione?
    3. W przeszłości nauka nie była znana i ludzie nie znali praw natury. Dlatego bardziej prawdopodobne i naturalne jest odejście od nich. Dziś ich znamy. Na przykład myśleli, że pada deszcz z powodu przykazań. Dziś wiemy z góry, ile deszczu spadło i kiedy, i że zależy to od praw meteorologicznych, a nie od micw.
    4. Nie zrozumiałem, gdzie napisałem, że Bóg ma powód, by nie patrzeć. Napisałem, że nie oglądał. Smak? Zapewne fakt, że jesteśmy już dużymi dziećmi i nie należy nam podawać ręki. Ale niezależnie od teorii, faktyczne pytanie brzmi, czy rzeczywiście będzie nadzorował? Moim zdaniem - nie.

    I znowu piszę, że się wyczerpaliśmy.
    —————————————————————————————
    dziecko:
    Rabin Makal napisał:
    Postanowił jednak (i ​​chyba zasmakował z nim) zrobić to zgodnie z zasadami.
    Zapewne fakt, że jesteśmy już dużymi dziećmi i nie należy nam podawać ręki.

    Więc to jest odpowiedź bez wstawania się za innymi krewnymi – duże dzieci?
    Jeśli taka jest tendencja, to rzeczywiście się wyczerpaliśmy, ale nie jesteście podejrzliwi w moich oczach wobec bezpodstawnych legalnych emisji, jak często mnie tu oskarżają,
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Pokój Koziorożca. Powtarzasz ponownie rzeczy, które zostały już dogłębnie omówione.
    Wyjaśniłem ci już brak świtu w twierdzeniu „nie wytrzymasz”, które jest w równym stopniu skierowane do ciebie.
    Bardzo mi się to nie podoba, ale dla mnie skończyliśmy.
    —————————————————————————————
    dziecko:
    Witaj rabinie Michaelu,
    Jego Wysokość umie czytać między wierszami
    Odpowiedziałem, że mam pensję i karę, jak prowadzę konto nie jestem biegły,
    Ale nie interweniuj, gdy krwawisz, bo umierasz, ??.
    Jeśli skończyłeś ,,,, to na całe życie ,,

  11. Redaktor naczelny

    jubileusz:
    Czy rabin nie postrzega powrotu ludu Izraela do swojej ziemi po dwóch tysiącach lat wygnania i zaraz po trzech latach po zakończeniu Holokaustu jako wyjątku w naturze? Czy nie należy tego przypisywać Opatrzności Bożej?
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Powrót ludu Izraela do ich ziemi jest rzeczywiście niezwykłym wydarzeniem na poziomie historycznym, ale historia jest sprawą złożoną i nie ma sposobu, aby dowiedzieć się, czy była tu boska interwencja. Ogólnie uważam, że proces ten można dobrze zrozumieć, nawet bez potrzeby jego zaangażowania. Ludzie świeccy widzą ten proces i nie łamią swoich ateistyczno-naukowych przekonań.
    Dlatego wyciąganie wniosków z „historycznego cudu” jest rzeczą bardzo niebezpieczną i nieprzekonującą. Być może różni się to od cudu fizycznego.
    Chociaż może mieć znaczenie fakt, że prorocy z góry przepowiedzieli powrót ludzi do ich ziemi, iw tym sensie może być miejsce, aby postrzegać ten proces jako oznakę Bożego zaangażowania. Nie wiem. Wiem tylko, że nawet gdyby tak się nie stało, prawie nikt nie zapamiętałby jego Biblii (co najwyżej zażądaliby odpowiednich wersetów i wyjęli je z ich prostoty), więc trudno mi przypisać bardzo wysoką wagę statystyczną do tych proroctw. Teza, która nie wytrzymuje próby obalenia, też nie jest zbyt imponująca, gdy się sprawdza (w końcu były przepowiednie, które tak naprawdę się nie sprawdziły i nikt się tego nie bał). Co więcej, same te przepowiednie brały udział w samym procesie (dzięki czemu wróciliśmy tutaj). Jest to dosłownie samospełniająca się przepowiednia.

  12. Redaktor naczelny

    Marchewka:
    Wydaje mi się, że Kikro powinno być powiedziane / napisane po hebrajsku. Również cytat z jego nazwiska wiąże się z Publiusem Trentiusem Ashem.
    —————————————————————————————
    Marchewka:
    Och, nie sądziłem, że zostanie opublikowany natychmiast, ale zostanie wysłany do redaktora strony. Możesz usunąć ten komentarz i poprzedni.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Marchewki pokoju.
    Rzeczywiście przychodzi do mnie, ale mój komputer prawie nie reaguje. Zaakceptowałem więc publikację i dopiero teraz mogłem wysłać własną odpowiedź. Ona jest:

    Dlaczego usuwać? Dwie uwagi, z których wszyscy nasi czytelnicy powinni się uczyć. Co do pierwszego nie jestem pewien. Nazwisko po łacinie to Cicero i nie widzę powodu zmiany wymowy imienia. Jeśli ktoś w Stanach Zjednoczonych nazywa się David, powinienem nazywać go po hebrajsku David. Nie sądzę.
    I wcale nie rozumiałem, dlaczego tłumaczyć łacińskie C na hebrajską małpę (jak Cezar zamiast Cezara w oryginale).
    Jeśli chodzi o drugi, bardzo dziękuję. Przez lata myślałem, że to krzywe. Jesteś teraz mistrzem i kompetentnym rabinem.

    Wysłałem również twoją drugą odpowiedź, ale to tylko dla logicznego czasu. Jeśli widziałeś, że pierwszy trafił prosto na stronę (tak myślałeś), to powinieneś zrozumieć, że drugi jest taki sam. Jak wspomniałem, zatwierdziłem oba do wgrania (tak jest zbudowane oprogramowanie, że wszystko do mnie przychodzi). Aprobuję wszystko poza rzeczami niegodnymi (które w międzyczasie nie istniały).

    I w końcu,

    Oboje w patriarchach (P. Property Tora, c):
    Kto dowiaduje się z jego rozdziału jednego rozdziału lub jednej halachy lub jednego wersetu lub jednej pszczoły choćby jednego listu powinien traktować go z szacunkiem, bo rozkazaliśmy Dawidowi królowi Izraela, który nie uczył się od Achitofela tylko dwóch rzeczy i czytał jego rabina i wiedział że zostało powiedziane I kompetentny, a nie rzeczy łatwe i materialne, a czego Dawid Melech Izrael, który nie uczył się od Achitofela, ale tylko dwie rzeczy, czytał rabina Alufu i jego znajomego, który uczy się od swojego autora jednego rozdziału lub jednej halachy lub jednego wersetu, a nawet jednej pszczoły jedna litera na jednym ile i ile szacunku należy traktować a nie honoru ale Tora mówi + Przysłów XNUMX: XNUMX + Honor odziedziczą mędrcy + Sem / Przysłowia / XNUMX Y + i niewinni ludzie odziedziczą dobro i nie ma dobra prócz Tora to jest powiedziane + Sem / Przysłowia / XNUMXb

    A także w BM Lag AA:
    Niech Rabbanan: Rabbi, który powiedział - Rabbi, który nauczył się mądrości, a nie Rabbi, który nauczył się Biblii i Miszny, słów rabbiego Meira. Rabin Yehuda mówi: Cała większość jego mądrości jest słuszna. Rabin Yossi mówi: Nie oświecił nawet swoich oczu, z wyjątkiem jednej miszny – to jest jego rabin. Raba powiedział: Takich jak rabin towarowy, Dasburn Zohma Listron.

    I że uczeń powinien wymazać słowa swego mistrza, mistrza i znajomego?
    🙂
    —————————————————————————————
    Marchewka:
    Bardzo dziękuję za nieco przesadzone komplementy :). Być może odniosę stąd lekcję, aby podziękować rabinowi dziesiątki liczników. Bardzo dziękuję za wykłady i publikacje, które otworzyły mi drzwi do wielu dziedzin i wzbogaciły moją wiedzę w wielu innych dziedzinach.Będę to nazywać „dowodem z czekolady” 🙂), poszerzyły mój punkt widzenia i czasami wymyślałem wakacje dla mojej duszy.

    I właśnie z tego powodu nie chciałem „pouczać Halachy” rabinowi. I zasugerowałem skreślenie, bo myślałem, że wystarczy poprawić treść artykułu, jeśli rabin uzna to za stosowne i nie ma to znaczenia wygląd samej reakcji. Ponadto, jak wspomniano, czułem się nieswojo, wskazując za pomocą falistego pędzla błąd, jeśli rzeczywiście jest to błąd.

    W rzeczywistości, według mojej najlepszej wiedzy, łacińska wymowa to w rzeczywistości cicero (we współczesnym angielskim być może myśliciele ją zniekształcili). Pytanie zadane przez Davida stanowi problem, jeśli chodzi o nazwę, o której wiadomo, że pochodzi, ale była używana w różny sposób w różnych kulturach, a także rodzi problem dotyczący używania nazwy jako sekwencji sylab lub jako terminu, w którym użyto obiekt również w jego znaczeniu. Ale wydaje mi się, że pseudonim Chitsro, jeśli rzeczywiście jest rozpoznawany w Izraelu, nie dominuje i nie niesie takiego kulturowego ładunku, że użycie cicero będzie dla ludzi niezrozumiałe lub pozbawi ich znaczenia tego imienia . Wydaje mi się również, że w świetle przyjętych dziś zasad transliteracji użycie formy Tsizro jest ograniczone.

    Co do zabawy logicznej, jako ten, który, jak stwierdziłem, musi być wdzięczny również za znaczną część mojej wiedzy z zakresu logiki, mam nadzieję, że nauczyłem się wystarczająco, aby nie zawieść w takim drobiazgu. Zakładałem, że moja druga odpowiedź zostanie opublikowana automatycznie, ale nie znałem innego sposobu wyrażenia chęci usunięcia pierwszej, poza jej odpowiedzią, w której stwierdziłem, że nie wierzę, że mechanizm jest natychmiastowa publikacja. Założyłem, że w końcu ktoś, kto temu zaufa, zobaczy je i niedawno wspomnianą prośbę o usunięcie.

    I jeszcze raz bardzo dziękuję.
    —————————————————————————————
    Rabin:
    Od mojego zmarłego ojca (który studiował łacinę) jest zwyczajem, że oryginalnie wymowa brzmiała Tszero (i Cezar). Tutaj też jest mistrzem i kompetentnym rabinem. 🙂.

  13. Mickey
    Twierdzisz, że nawet jeśli potrafisz wydedukować szerszą deklarację wartości ze zbioru praw, nie jesteś nią związany.
    Ja też mam (do pewnego stopnia nadal) ten pogląd, a więc nie czuję się zobowiązany do echa etnocentryzmu czy szowinizmu wywodzącego się z judaizmu (zresztą uprawiałbym – i do pewnego stopnia nadal) uprawiam minimalizm interpretacyjny i twierdzę, że nie jest „stwierdzeniem wartości" w halacha. W ogóle nie pojawiają się żadne stwierdzenia - ani problematyczne, ani pozytywne; stanowisko nieco analityczne).
    Ale ostatnio złagodniałem i skłaniam się do uznawania pewnych twierdzeń wartościowych, które mogą istnieć w teorii (odmowa pożyczek odsetkowych, dążenie do monarchii, założenie Świątyni, pragnienie wszelkiego podporządkowania się judaizmowi na świecie), stąd moja znajomość zwróciła moją uwagę do tego, że Think God chce, abyś coś zrobił, mimo że tego wyraźnie nie nakazał, dlaczego tego nie robisz (tzn. zmieniły się dwie rzeczy - 1. Uznałem, że pojawiło się skandaliczne stwierdzenie wartości 2. Byłem przekonany że oświadczenia Shittina są wiążące).
    Gdyby pytanie dotyczyło tylko mnie, ogłuszyłem, ale nasi rabini ustalili już, że wola Boża wiąże się oddzielnie od Tory - obowiązek słuchania słów mędrców, jakimi On jest ”(kiedy w końcu Hasbra to szacunek dla wyjaśnienia woli Bożej).

    To znaczy, po tym, jak przyznałem, że wola Boża jest rzeczą wiążącą, argumentowano mi, że umysł mędrców – przynajmniej w dyscyplinie „moralności” (nie oczywiście w sensie etycznym, ale jak spotkania moralności) – jest wiążące, bo tak samo jak są oni ekspertami w zrozumieniu halachy i woli Bożej, a w gruncie rzeczy prawdopodobnie są ekspertami w zrozumieniu, czym jest wola Boża (to bardziej należy do literatury o gustach micw do Riszonim niż do Tannaimów). i Amoraim, który najwyraźniej nie próbował wnioskować doktryny, ale także znaleźć takie a takie deklaracje wartości).

    A teraz moja dusza w moim pytaniu - czy masz wymówkę, aby powstrzymać się od wypełniania woli Bożej, która objawia się twoim oczom z przestrzegania Tory?
    4 miesięcy temu

    Michi
    Jeśli mogę wydedukować stwierdzenie wartości z Tory, z pewnością się tego ode mnie oczekuje. Taka jest wola Boga, nawet jeśli tak naprawdę nie jest to Halacha.
    Ale deklaracja wartości od mędrca nie jest wiążąca. Moim zdaniem mędrcy nie są ekspertami (nie tak jak pisałeś). Autorytet mędrców nie wynika z tego, że mają rację, ale z tego, że otrzymaliśmy ich autorytet (por. Ks. Są ku temu bardzo dobre powody, ale nie dlatego, że są ekspertami. A teraz zrozumiecie, że otrzymaliśmy ich autorytet w kwestiach halachicznych, ale nie w kwestiach metahalachicznych czy wartości. Zobowiązuje nas to tylko wtedy, gdy zdecydowali się na włączenie go do halachy (np. przymusu o stopniu sodomii itp.). Oczywiście, jeśli się z nimi zgodzimy, to zrobimy, ale jeśli nie, to nie jest to konieczne. Wręcz przeciwnie, trzeba zrobić coś przeciwnego właśnie dlatego, że Hasbra ma status wiążący.
    A to, czego wola Boża nie wymaga od głów jesziw, którzy coś założyli, ale od Gemary i wszystkich pierwszych, a rzeczy są starożytne. Chociaż w tym również są różne błędy, i zobacz artykuły tutaj na stronie, aby uzyskać wyjaśnienia: http://www.mikyab.com/single-post/2016/06/21/%D7%A2%D7%9C-%D7%A1%D7%91%D7%A8%D7%95%D7%AA-%D7%9E%D7%A9%D7%9E%D7%A2%D7%95%D7%AA%D7%9F-%D7%95%D7%9E%D7%A2%D7%9E%D7%93%D7%9F-%D7%94%D7%94%D7%9C%D7%9B%D7%AA%D7%99
    4 miesięcy temu

  14. I dodatkowy materiał

    BSD XNUMX w Sivan A.T.

    O dyskusjach rabinów na temat ustanowienia dnia pamięci o Holokauście – zob. artykuły rabina Shmuela Katza „Zniszczenie i pamięć” i „Pierwszy dzień Holokaustu” oraz artykuł rabina Yeshayahu Steinbergera „Rana przed uzdrowieniem”. Wszystkie trzy na stronie „Suplement szabatowy – Makor Rishon” oraz w moich odpowiedziach na powyższe artykuły.

    Z poważaniem, Shatz

  15. םום
    Z góry przepraszam, czytam treść na tej stronie po raz pierwszy i nie wiem, czy moje pytania lub odpowiedzi na nie pojawiły się w artykułach lub w pytaniach respondentów tutaj.
    Jeśli uważasz, że Bóg przestał ingerować w to, co dzieje się w naszym świecie, możesz wyjaśnić podstawowe pojęcia w judaizmie, takie jak
    A. nadzór.
    B. Nagroda i kara - Wydaje mi się, że Majmonides (piszę z pamięci, a nie z recenzji w książce) twierdzi, że naturalny bieg świata odbywa się w wyniku prywatnych zachowań Żydów takich jak i deszcz w czasie itp.
    2. Czy uważasz, że modlitwa 3 razy dziennie stała się niepotrzebna, ponieważ nie ma z kim porozmawiać? Czy wszystko, co pozostało, to ładunek halachiczny, który został oczyszczony z być może głównego powodu, dla którego zwracasz się o swoje potrzeby do kogoś, kto może je spełnić?
    Czy można zrezygnować z Rosz ha-Szana, gdzie wszyscy na świecie uchodzą przed nim jako synowie Merona?
    4. Czy jego honor myśli i nie mam zamiaru porównywać Khu do tych, którzy myśleli, że Shiva zasnął? Czy opuścił swój świat?

    Jeśli sprawy zostały już omówione na stronie, chętnie zadowolę się odniesieniem do odpowiednich miejsc, jeśli Twój czas nie pozwala na komentowanie.
    תודה

    1. Pozdrowienia.
      Zadajesz wiele ogólnych pytań i trudno tutaj odpowiedzieć. Wszystkie moje nauki na te i inne tematy znajdziecie w nowej trylogii, a na te tematy w drugiej księdze (Nikt nie jest władcą w duchu). Poza tym możesz również przeszukać witrynę tutaj i znaleźć bardzo wiele odniesień do każdego z tych pytań.

  16. 1) Jeśli chodzi o niejednolitość w orzeczeniu Majmonidesa itp., nie ma to nic wspólnego z meta-halachą, ale definicja halachy jest dokonywana pewną metodą, ale jej orzeczenie niekoniecznie jest powiązane (być może nawet może być powiedział, że niekoniecznie jest to związane).
    Na przykład: „AR Acha Bar Hanina jest widoczny i znany przed tym, który powiedział i był światem, że nie ma nikogo takiego w pokoleniu rabina Meira jak on i dlaczego nie ustanowił takiej halachy jak on, że jego przyjaciele nie mogliby stanąć na końcu jego opinii, że mówi o czystym nieczystym i pokazuje mu twarz na czystym. Widzimy, że chociaż mędrcy wiedzieli, że mądry rabin (i prawdopodobnie słuszny z nich) nie rządził taką halachą jak jego.
    Również na tej samej stronie (Eruvin XNUMX :) powodem jest to, że Halacha Kavah jest podana mimo, że Shabash jest ostrzony przez Tapi i to z powodu ich pokory i nie wydaje mi się, żeby ktoś myślał, że pokora zawsze prowadzi do prawdziwego prawda (chociaż wiele razy Rzeczy stają się ostrzejsze i jaśniejsze).
    Moim zdaniem jest bardzo jasne, że myśliciele (w przeciwieństwie do arbitrów…) halachy poszli w jasny i konsekwentny sposób, w końcu znaleźliśmy kilku z nich, którzy zwykle nie rządzili tak jak oni i tylko w kilku przypadkach rządzili tak jak oni. Innymi słowy, stwierdzenie, że Majmonides nie ma metahalachicznej spójności, nie ma żadnego sensu, ponieważ jest sens w rządzeniu metahalachicznym.

    2) Rabin z jakiegoś powodu zdecydował, że cudem jest to, że nie ma możliwości bycia bez interwencji. Skąd bierzesz tę definicję?
    Dziwność takiej opinii polega na tym, że dla każdego, kto kiedykolwiek trzymał Biblię w ręku, jest jasne, że pomimo wszystkich cudów zgrzeszył tam pokutę i bunt (według ówczesnego rabina cuda się zdarzały) i jeśli mówimy, że cuda są czymś, co nie może się zdarzyć wtedy powiedzieliśmy, że wszystkie te pokolenia były bandą idiotów (Don Ku i czego dziś żałują dziesiątki tysięcy z powodu „cudów” Baby i szarlatanów a nawet więcej niż tych zakonników, którzy nie grzeszą za strach przed karami, którzy nie widzieli od nich syna Ku syna Ku, który w tym czasie nie był grzesznikiem)
    Myślę, że cud jest niskim statystycznym prawdopodobieństwem, które się wydarzy i dlatego istnieje możliwość zaprzeczania (nawet w czasach proroków), że jest to naturalne, a nie cudowne. Zgodnie z tym również w naszym pokoleniu mamy cuda. (Zdaję sobie sprawę z problemu z tym twierdzeniem, bo okazuje się, że wraz z postępem nauki rzeczy, które kiedyś były uważane za konferencję, bo dziś uważane są za słabe, wiemy, że zostały popełnione. Ale jest jeszcze wiele rzeczy - kiedy ludzie wracają do ojczyzny

    3) Rabin napisał: „Ale nie sądzę, aby zagłębili się w jego znaczenie. Intencją rabina było powiedzenie, że jest świeckim syjonistą, tak jak Ben-Gurion”.
    Dziękujemy rabinowi za umieszczenie w jego słowach humoru i komedii. To zmiękcza czytanie….
    (Nie wierzę, że w to wierzysz).

    1. Wszystko, co tu napisałeś, rozszerzyłem w różnych miejscach.
      1. Już nie pamiętam, o czym mówił (co za niejednolitość). Ale jeśli chodzi o rządy Knesetu, przytoczyłem kiedyś jako dowód, że halacha nie zawsze jest prawdą, ale ma wartość autonomii (rządzić tak, jak rozumiem, nawet jeśli moim zdaniem to nie jest prawda). W przypadku BS i BH komentatorzy byli w tej kwestii podzieleni. RI Karo w regułach Gemary wyjaśnia, że ​​ich pokora prowadzi ich do prawdy (ponieważ najpierw rozważali słowa B'Sz, zanim sformułowali własne stanowisko) Rozszerzyłem to na Tubę w kilku wersetach.
      2. W tym rozszerzyłem Tubę w drugiej księdze trylogii (a także tutaj na stronie w kilku miejscach). W naturze nie ma takiego zwierzęcia jak cud. Każdy, kto tak mówi, jest po prostu zdezorientowany.
      3. Nie tylko wierzę, ale jestem całkowicie przekonany. Rabin z Ponivez był ściśle świeckim syjonistą.

zostaw komentarz