Idealizm rabina Mosze Rat

Odpowiedzi > Kategoria: Filozofia > Idealizm rabina Mosze Rat
Kobe Zapytano 7 miesiące temu

”ד
Witaj Rabbi,
Chciałem zapytać, co myślisz o metodzie idealizmu, którą wspiera Moshe Rat,
Przedstawiony przez niego idealistyczny światopogląd dowodzi ogólnie, że cała rzeczywistość jest mentalna, wytworem ludzkich świadomości, które emanują z nadświadomości Boga.
Innymi słowy, rzeczywistość jest rodzajem snu, który istnieje w osobistej świadomości, tylko rzeczywistość jest snem wspólnym dla wszystkich ludzi, a nie twoim własnym.
1. Opiera się to m.in. na badaniach kwantowych (prawdopodobnie związanych z wpływem obserwacji na pomiary itp.).
2. I tak jak fizycy, którzy twierdzą, że wszystkie próby ustalenia rzeczywistego istnienia materii zawiodły, a jeśli tak, to jedyną rzeczywistością, jaka istnieje, jest świadomość. Umysłowo.
Również w sytuacjach, gdy aktywność mózgu spada i jest niepełnosprawna – ludzie doświadczają znacznie bardziej rozległych doświadczeń poznawczych niż stan normalny.
Na przykład w przypadku NDE lub pod wpływem niektórych leków. I w ten sposób zbliża się do stanu pierwotnej nadświadomości.~/ Jedna jedność. I więcej.
4. Co więcej, ponieważ jest wiele powodów takiego podejścia, a także jest proste, przekonuje, że należy mu zaufać.
5. A realistyczny światopogląd jest naiwny. Zamiast więc trzymać się średniowiecznego światopoglądu, można ewoluować w kierunku postępu idealizmu.
(Myślę, że ma o wiele więcej argumentów, ale tak naprawdę nie we wszystkich).
 
W oparciu o te podejścia są już tacy, którzy budują wszelkiego rodzaju modele wyjaśniające rzeczywistość.
Załóżmy, że mózg, zgodnie z metodą Castropa, jest po prostu „sposób, w jaki nasza świadomość patrzy na zewnętrznego obserwatora”. Umysł i świadomość to nie dwie różne rzeczy, ale umysł jest wizualną i namacalną reprezentacją świadomości.
 
 

zostaw komentarz

1 odpowiedzi
mikyab Personel Odpowiedział 7 miesiące temu

Pozdrowienia.
Rabin Moshe Rat jest byłym studentem i zdecydowanie go doceniam. Nie podzielam wielu jego spostrzeżeń, aw szczególności jego skłonności do fantazjowania i idealizmu. Argumenty, które tu napisałeś w jego imieniu (szczegółów nie znam. nie czytałem) wydają mi się zupełnie bezpodstawne, w tym ich podstawy naukowe.
Twierdzenie, że rzeczywistość jest snem, który istnieje w osobistej świadomości, wydaje mi się naprawdę sprzeczne. Moja osobista świadomość Kto? Mój? Mam na myśli, że istnieję? Tylko ja istnieję? Po co zakładać, że istnieję tylko ja, a nie wszyscy inni? A reszta rzeczywistości też nie? A Bóg też istnieje? Skąd on wie?
A co do podstawy „naukowej”, to nie rozumiałem, jaki jest związek z kwantem. Wpływ pomiaru na rzeczywistość jest trudnym pytaniem, ale opinie na ten temat są podzielone i jest dziś dość jasne, że „pomiar” nie wymaga ludzkiego poznania (nawet pomiar przez komputer przerywa funkcję falową), wbrew temu, co się przyjmuje w literaturze popularnej. I fantastyczne.

Kobe Odpowiedziano 7 miesiące temu

Nie jestem już we wszystkich jego twierdzeniach, tylko z tego, co bardzo krótko o nich przeszłam. Ma kilka innych twierdzeń na swojej stronie Narrative.
Oczywiście zakłada, że ​​istnieją inni ludzie. Ale tak jak we śnie każdy może tak śnić w naszym świecie, świadomości śnią razem w świadomym medium. Wydaje mi się, że przykład gry komputerowej może dobrze zilustrować jego słowa. Wydaje mi się też, że to bardziej metafizyczne podejście do rzeczywistości i spójne podejście.

Ale w każdym razie,
Co jest dla mnie trochę trudne w tym temacie, to jak myślisz, że powinieneś o tym rozmawiać? Lub w takich sprawach?
Jak konkretnie można organizować imprezy tu i tam? Rozważ wnioski i podejmij decyzję.
W końcu dla każdego jest jasne, że według Kanta nie ma dowodów na istnienie rzeczywistego wszechświata z samą rzeczą (Nuumana). Ale zawsze spotykamy się tylko z fenomenem (poza samym naszym istnieniem)… Ale w takim razie po co podwójne rzeczy i nie zakładać, że tylko fenomen działa? (Jak brzytwa Oakham, jeśli w ogóle tu należy)
Widziałem, że twoje pytanie pochodzi ze śliskiego zbocza, jeśli chodzi o ogólny sceptycyzm, a może i szafę ;).
Ale nie jest jasne, czy ma się tu pojawić, ponieważ nie jest to podejście sceptyczne, ale metafizyczna interpretacja rzeczywistości.

Może zapytam odwrotnie, dlaczego rabin zakłada dualizm i że istnieją inni ludzie i że istnieje Bóg?
Chyba tak mu to „wygląda”. I nie ma powodu, by w to wątpić i ogólnie jego zrozumienie i uczucia nie? Ale idea zjawiska, która zapewnia pełne wyjaśnienie tych rzeczy, niekoniecznie jest sceptyczna, ponieważ wydaje się bardziej *interpretacyjną*/alternatywną alternatywą. A może nie wydaje Ci się, że jest to słuszne stwierdzenie (bo ostatecznie przeczy założeniom, że przed nami stoi stół)?

Pomyślałem też, że to Bohrs, o którym wspomniałeś w kolumnie 383, jest dość trudny do wprowadzenia tej interpretacji w życie, ponieważ jest to język bez rzeczowników (z wyjątkiem innych osób), ale tylko z czasownikami i ich odmianą. Ale z drugiej strony wydaje się, że nawet w grze komputerowej traktujemy przedmioty jako istniejące. A jeśli tak, to znowu kompromis wydaje się zgodny i spójny.

Ostatni arbiter Odpowiedziano 7 miesiące temu

Więc zamiast mamrotać słowa, przechodził przez wysoką balustradę dachu i rzucał się na śmierć, a potem budził się ze snu. Albo zająłby się anulowaniem grawitacji we śnie i otworzyłby nam wymarzone samochody unoszące się w powietrzu.

mikyab Personel Odpowiedziano 7 miesiące temu

Nie rozumiem tych słów, a już na pewno nie wiem, jak je omawiać (ani nie widzę sensu w tym).

Kobe Odpowiedziano 7 miesiące temu

Przepraszam za opóźnienie, byłem po prostu bardzo zajęty i chciałem skomentować.
Nie rozumiałem liczby punktów w tej linii.
1. Najpierw w kierunku niezrozumienia słów.
Czy rabin może zrozumieć, że ponieważ wszystko, co wiemy, to tylko nasze „postrzeganie”, a nie sama rzecz. Można więc powiedzieć, że faktycznie wszystko, co istnieje poza innymi ludźmi, jest tylko w „naszym” postrzeganiu. I nie musimy dodawać do hipotezy istnienia rzeczy jako takiej. ~ Jak sen. Tylko tutaj jest to wspólne marzenie.

W takim razie.
2. W tej chwili mamy dwie możliwości wyjaśnienia rzeczywistości.
A. Widzę stół i rzeczywiście istnieje „taki materiał” na zewnątrz mnie.
B. Widzę stół, ale tak naprawdę jest tylko w mojej świadomości, a nie na zewnątrz. Jest tam asymilowany przez czynnik, który koordynuje to, powiedzmy, B-ga. I koordynator, żeby więcej osób też to zobaczyło. Rodzaj gry wojennej opartej na współpracy na komputerze.

Jeśli tak, jak wybrać „właściwe” wyjaśnienie?
Przecież będzie według niektórych uczennic, które mówią za A., że taki świat istnieje. A dla B., że nigdy nie zetknęliśmy się z tym światem per se, ale zawsze spotykaliśmy go poprzez percepcję.
Rozsądne wydaje się wybranie prostego wyjaśnienia, jeśli wyjaśnia te same dane, a jeśli tak, to warto wybrać B. Ale nie jest dla mnie jasne, czy w tym przypadku jest to całkowicie poprawne. A co najwyżej metodologicznie. Ale tutaj większość ludzi myśli jak A.
A jeśli tak, to pytam, jak właściwe i rozsądne jest omawianie tej kwestii.
Wręcz przeciwnie, jeśli rabin nie wie, jak o tym rozmawiać, to dlaczego uważa, że ​​rabin Mosze się myli i ma rację?

3. Dlaczego nie widzisz sensu tej dyskusji? Czy to z powodu niemożności przedyskutowania tego (a jeśli tak, to jak można mówić o „błędzie” tego podejścia). Albo dlatego, że nie ma NFKM (ale nawet to nie jest dokładne, jest wiele na poziomie egzystencjalnym i filozoficznym, jak twierdzą zwolennicy tej metody)

4. Fizycznie, możliwe jest przyniesienie wszelkiego rodzaju dowodów, ponieważ głównym materiałem są w rzeczywistości pola i że zachowują się one w dziwny sposób (np. szybsza od prędkości światła i nieskończona prędkość, zachowanie ładunku, które pokazuje prawa zewnętrzne z naturą itp.). I nie istnieją jako realne przedmioty, a jedynie jako „potencjał” lub pole. A jednak w rzeczywistości mają skutki. Myślę, że są tacy, którzy znajdują w tym Boga. Które stanowią pola lub prawa natury per se.
Tylko tutaj zrób jeszcze jeden krok naprzód jako część wspólnej świadomości.

mikyab Personel Odpowiedziano 7 miesiące temu

Wybacz opóźnienie, ale trudno dyskutować, zwłaszcza, że ​​powtarzasz rzeczy, które wyjaśniłem. Odpowiem krótko.
1. Wyjaśniłem, że nie rozumiem słów. Jeśli nic nie istnieje, to ja też nie. Więc moja egzystencja jest w czyjej wyobraźni? Mój? A jeśli powiesz, że ja istnieję, a tylko inni nie istnieją, to co zyskałeś? Jeśli już zakładasz, że coś istnieje, nie ma powodu, aby nie dodawać, że istnieją również inne rzeczy. W końcu to nasza intuicja.
2. Prawidłowe wyjaśnienie wydaje mi się intuicyjne.
3. Rzeczywiście, nie można o tym dyskutować. Nie oznacza to, że nie ma tu prawdy. Moim zdaniem ten idealizm nie jest prawdziwy i nie można o nim dyskutować. Moim zdaniem podobnie jest z prawem przyczynowości i nadal nie da się o nim dyskutować ani udowodnić tym, którzy go nie akceptują.
4. Nie ma nic wspólnego z fizyką. Fizyka nie mówi, że rzeczy nie istnieją, ale że niekoniecznie są tym, za co je postrzegamy (ani nie jest to dokładne).
Te spory nie są zbyt interesujące i nie widzę sensu w tej dyskusji.

Konopie indyjskie Odpowiedziano 7 miesiące temu

Ok dziękuję.
1. To nie do końca prawda, ponieważ tak, zgadzam się, że istnieją inni ludzie, a błąd tkwi jedynie w naszej interpretacji obiektywnego istnienia rzeczy zewnętrznych, które nie są świadomością.
2. Rozumiem, tylko ta nazwa jest też zbudowana na dodatkowych roszczeniach i jeśli tak, to poprawię inicjację początkową. Jako rodzaj dowodu filozoficznego i wystawienia na B-ga.
3. Przedyskutuj, czy masz na myśli umiejętność wyciągania wniosków i sprawdzania, czy w niewiedzy jest uczciwość i spójność? Ale jeśli tak, co myślisz o swoim twierdzeniu, że rzeczywiście widzisz zainteresowanie retoryką. A w ogólnych dyskusjach…

4. Dobra, to jest ciekawy temat, który często pojawia się w literaturze popularnej i tutaj na tej stronie również od czasu do czasu pojawia się, jest również używany przez ludzi religijnych w innym kierunku i idealistów w innym kierunku, ale Narali sam w sobie potrzebuje ekspansji.

mikyab Personel Odpowiedziano 7 miesiące temu

1. Na podstawie tego, co twierdzisz, są inne osoby? I że o nich masz bezpośrednią informację, w przeciwieństwie do obiektywnego istnienia tabel?
3. W wielu miejscach wyjaśniałem, o co chodzi w retoryce. Są to twierdzenia, których nie sposób zbadać, bo kto je wzmocni, w ten sam sposób odrzuci każdy argument (może to tylko moje złudzenie). Dlatego nie widzę sensu w tej dyskusji.

Kobe Odpowiedziano 7 miesiące temu

1. Myślę, że można się spierać głównie na podstawie intuicji. Ale jeśli tak, powiedz, że stół, który naprawdę istnieje, jest taki.
A więc bierz. Czy widzisz coś lepszego?

2-3. Dzięki. teraz rozumiem.
4. Jak wspomniałem w odniesieniu do relacji między nowoczesną nauką a nauką oraz filozofią a teologią, chciałbym zapytać, ale wolałbym najpierw omówić ten temat. Ponieważ jest bardzo powszechny w literaturze i literaturze popularnej. Chociaż twoje stwierdzenia tutaj są dość zaskakujące (współczesna fizyka może nawet pokazać, że rzeczy, które postrzegamy, rzeczywiście takie są). Gdybym w rundzie „być może” całkowicie nie wykreślił twojej intencji 🙂
Szczerze mówiąc uważam, że jest to wystarczająco obszerny temat na felieton, w szczególności, że jesteś w nim lekarzem.

zostaw komentarz